<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dresikiem w modę</title>
	<atom:link href="https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/</link>
	<description>Marzenia się spełniają, trzeba tylko w nie uwierzyć!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 27 May 2023 12:47:38 +0000</lastBuildDate>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-259</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jul 2014 15:32:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-259</guid>
		<description><![CDATA[Nie tylko w Indonezji ;) Słyszałam to samo od hindusów :D Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 
W Azji jest goręcej, parniej i bardziej się człowiek poci. Ale ten pot jakiś taki bezzapachowy jest, przynajmniej takie jest moje wrażenie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie tylko w Indonezji ;) Słyszałam to samo od hindusów :D Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.<br />
W Azji jest goręcej, parniej i bardziej się człowiek poci. Ale ten pot jakiś taki bezzapachowy jest, przynajmniej takie jest moje wrażenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: emiwdrodze</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-257</link>
		<dc:creator><![CDATA[emiwdrodze]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jul 2014 14:51:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-257</guid>
		<description><![CDATA[a ja po zamieszkaniu w tropikach stwierdzam, że tu chyba mają lepsze dezodoranty! (mimo, że tańsze o ponad połowę). Jakoś podczas codziennych upałów mniej mi tu dokucza pocenie się niż latem w Polsce, ale może już się przyzwyczaiłam? A tak poza tym w Indonezji ogólnie &#039;bule&#039; (czyli białasy) mają opinię brudasów- bo przecież &quot;tylko&quot; raz dziennie biorą prysznic...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja po zamieszkaniu w tropikach stwierdzam, że tu chyba mają lepsze dezodoranty! (mimo, że tańsze o ponad połowę). Jakoś podczas codziennych upałów mniej mi tu dokucza pocenie się niż latem w Polsce, ale może już się przyzwyczaiłam? A tak poza tym w Indonezji ogólnie ‚bule’ (czyli białasy) mają opinię brudasów- bo przecież &#8222;tylko&#8221; raz dziennie biorą prysznic&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-192</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2014 17:59:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-192</guid>
		<description><![CDATA[Ehh, no właśnie... Też mi się wstrętne to wydaje, ale... taki kraj. Ostatnio w Nowym Jorku z zachwytem patrzyłam na ogolonych facetów hetero ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ehh, no właśnie&#8230; Też mi się wstrętne to wydaje, ale&#8230; taki kraj. Ostatnio w Nowym Jorku z zachwytem patrzyłam na ogolonych facetów hetero ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rodzynkisultanskie</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-191</link>
		<dc:creator><![CDATA[rodzynkisultanskie]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2014 17:48:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-191</guid>
		<description><![CDATA[Mnie Turcy pytali, jak to możliwe, że w Polsce ludzie potrafią jeszcze podnieść rękę, mając nieogoloną pachę (fuuuuuj). I rzeczywiście, chyba w naszym kraju coś więcej niż mydło raz na dwa dni wydaje się większości mężczyzn mało męskie. A golenie się, depilacja? To przecież &quot;pedalskie&quot;! I później mamy takie zapachy w komunikacji miejskiej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie Turcy pytali, jak to możliwe, że w Polsce ludzie potrafią jeszcze podnieść rękę, mając nieogoloną pachę (fuuuuuj). I rzeczywiście, chyba w naszym kraju coś więcej niż mydło raz na dwa dni wydaje się większości mężczyzn mało męskie. A golenie się, depilacja? To przecież &#8222;pedalskie&#8221;! I później mamy takie zapachy w komunikacji miejskiej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-190</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2014 21:34:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-190</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się, żaden naród w tym względzie nie jest idealny. W sumie to ten tekst miał być o ubieraniu się (i eleganckich koszulach w tropikalnej Sri Lance, pod wrażeniem których byłam), ale wyszło jak wyszło. Na pewno dieta robi swoję. U mnie w firmie w jednym z pokoi siedzi ośmioro hindusów. Eleganccy, nie twierdzę, że o siebie nie dbają. A mimo to w pokoi rozchodzi się specyficzny zapach, w dużej mierze zależny zapewne od ilości i rodzaju stosowanych przypraw. A mimo to słyszałam opinie, że niektórzy hindusi mają nas za brudasów, bo oni myją się kilka razy dziennie a my co najwyżej rano i wieczorem (pomijając już kwestie kulturowe jak jedzenie lewą &quot;brudną&quot; ręką). Tak więc co kraj to obyczaj. Jednak z moich podróżniczych doświadczeń znacznie częściej mam szczęście to &quot;wąchania&quot; w Polsce niż w krajach &quot;gorących&quot;. Pozdrawiam!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się, żaden naród w tym względzie nie jest idealny. W sumie to ten tekst miał być o ubieraniu się (i eleganckich koszulach w tropikalnej Sri Lance, pod wrażeniem których byłam), ale wyszło jak wyszło. Na pewno dieta robi swoję. U mnie w firmie w jednym z pokoi siedzi ośmioro hindusów. Eleganccy, nie twierdzę, że o siebie nie dbają. A mimo to w pokoi rozchodzi się specyficzny zapach, w dużej mierze zależny zapewne od ilości i rodzaju stosowanych przypraw. A mimo to słyszałam opinie, że niektórzy hindusi mają nas za brudasów, bo oni myją się kilka razy dziennie a my co najwyżej rano i wieczorem (pomijając już kwestie kulturowe jak jedzenie lewą &#8222;brudną&#8221; ręką). Tak więc co kraj to obyczaj. Jednak z moich podróżniczych doświadczeń znacznie częściej mam szczęście to &#8222;wąchania&#8221; w Polsce niż w krajach &#8222;gorących&#8221;. Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kiffafassy</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-189</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kiffafassy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2014 19:45:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-189</guid>
		<description><![CDATA[Może rzeczywiście Polacy się inaczej pocą? Sam do brudasów nie należę (choć pewnie każdy brudas tak mówi), wręcz przeciwnie - powszechnie identyfikowany jestem jako ten, co to nie umie brać prysznica krócej niż 15 minut (;P) a mimo to czasem i tak czuję, że ode mnie zalatuje, nawet tuż po myciu, i nie zawsze dezodorant załatwia sprawę. Myślę, że to może być kwestia diety. Nasza kuchnia obfituje w tłuste mięso, natomiast na półwyspie iberyjskim wygląda to zupełnie inaczej. Pamiętam, że gdy w Rumunii dostaliśmy kiedyś coś, co na moje standardy było dość chudym mięsem, kolega z Hiszpanii powiedział: &quot;Widzę, że to prawda, że we wschodniej Europie jedzą dużo tłuszczu&quot;.

Nie sądzę, żeby to była kwestia wyłącznie nawyków higienicznych - spędziłem trochę czasu z Hiszpanami i Portugalczykami goszcząc ich u siebie oraz na kursach na uczelniach w różnych krajach i to, co zaobserwowałem, to np. sprawdzanie skarpetek &quot;na węch&quot;, także ich też nie ma co idealizować. Oprócz tego w tamtych krajach jest zdecydowanie więcej imigrantów z krajów, które charakteryzują różne standardy higieny, także nawet przy czystych rdzennych mieszkańcach oni mogliby dorzucić swoje trzy grosze do zapaszku. Brudasy znajdą się wszędzie, a żeby zepsuć atmosferę w autobusie wystarczy, że brudasem będzie co dziesiąty, więc coś może być na rzeczy z poceniem. Mój ojciec też zresztą opowiadał mi historię o Nigeryjczyku, z którym studiował i który potrafił myć się kilka razy dziennie, a i tak ludzie dosłownie uciekali z windy, bo capiło niemiłosiernie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może rzeczywiście Polacy się inaczej pocą? Sam do brudasów nie należę (choć pewnie każdy brudas tak mówi), wręcz przeciwnie &#8211; powszechnie identyfikowany jestem jako ten, co to nie umie brać prysznica krócej niż 15 minut (;P) a mimo to czasem i tak czuję, że ode mnie zalatuje, nawet tuż po myciu, i nie zawsze dezodorant załatwia sprawę. Myślę, że to może być kwestia diety. Nasza kuchnia obfituje w tłuste mięso, natomiast na półwyspie iberyjskim wygląda to zupełnie inaczej. Pamiętam, że gdy w Rumunii dostaliśmy kiedyś coś, co na moje standardy było dość chudym mięsem, kolega z Hiszpanii powiedział: &#8222;Widzę, że to prawda, że we wschodniej Europie jedzą dużo tłuszczu&#8221;.</p>
<p>Nie sądzę, żeby to była kwestia wyłącznie nawyków higienicznych &#8211; spędziłem trochę czasu z Hiszpanami i Portugalczykami goszcząc ich u siebie oraz na kursach na uczelniach w różnych krajach i to, co zaobserwowałem, to np. sprawdzanie skarpetek &#8222;na węch&#8221;, także ich też nie ma co idealizować. Oprócz tego w tamtych krajach jest zdecydowanie więcej imigrantów z krajów, które charakteryzują różne standardy higieny, także nawet przy czystych rdzennych mieszkańcach oni mogliby dorzucić swoje trzy grosze do zapaszku. Brudasy znajdą się wszędzie, a żeby zepsuć atmosferę w autobusie wystarczy, że brudasem będzie co dziesiąty, więc coś może być na rzeczy z poceniem. Mój ojciec też zresztą opowiadał mi historię o Nigeryjczyku, z którym studiował i który potrafił myć się kilka razy dziennie, a i tak ludzie dosłownie uciekali z windy, bo capiło niemiłosiernie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: balkanyrudej</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-188</link>
		<dc:creator><![CDATA[balkanyrudej]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jan 2014 10:39:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-188</guid>
		<description><![CDATA[Przytoczę tu mała dykteryjkę, którą na zajęciach z psychodietetyki opowiedział nam prof. Naruszewicz.
Rzecz się dzieje w przedziale kolejowym, w którym jedzie dwóch biznesmenów i jedna starsza pani. Panowie w garniturach, z laptopami na kolanach, dyskutują o tym, jak poradzić sobie z poceniem i brzydkim zapachem stóp. Jeden stosuje talk i dezodoranty, drugi jakieś inne specyfiki. Starsza pani ich tak słucha i słucha, az w końcu się pyta &quot;A mydła to panowie nie próbowali?&quot;
Coś czuję, że dla wieku osób najprostsze rozwiązanie, czyt. mycie się, jest czasem najtrudniejszym rozwiązaniem i najmniej oczywistym...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przytoczę tu mała dykteryjkę, którą na zajęciach z psychodietetyki opowiedział nam prof. Naruszewicz.<br />
Rzecz się dzieje w przedziale kolejowym, w którym jedzie dwóch biznesmenów i jedna starsza pani. Panowie w garniturach, z laptopami na kolanach, dyskutują o tym, jak poradzić sobie z poceniem i brzydkim zapachem stóp. Jeden stosuje talk i dezodoranty, drugi jakieś inne specyfiki. Starsza pani ich tak słucha i słucha, az w końcu się pyta &#8222;A mydła to panowie nie próbowali?&#8221;<br />
Coś czuję, że dla wieku osób najprostsze rozwiązanie, czyt. mycie się, jest czasem najtrudniejszym rozwiązaniem i najmniej oczywistym&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-187</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 20:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-187</guid>
		<description><![CDATA[&quot;jedynie chodzą i śmierdzą&quot; rozbawiło mnie do łez :) Ale faktycznie, trudniej to celniej opisać :) Tylko tak się zastanawiam. Człowiek ponoć istota się ucząca. Przychodzi lato, pierwsze ciepłe dni. Cosik zaczyna śmierdzieć. Patrzę w telewizor, udaję się do drogerii czy też pytam wujka google&#039;a jeśli akurat nigdy wcześniej w życiu nie zdażyło mi się dowiedzieć o istnieniu dezodorantu. Bo ja już pomijam osoby, które z zasady o siebie nie dbają. Ale co powiedzieć, gdy zapach dobiega od elegancika w garniturze, który za chwilę życie będzie umijać klientowi w jakimś banku?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;jedynie chodzą i śmierdzą&#8221; rozbawiło mnie do łez :) Ale faktycznie, trudniej to celniej opisać :) Tylko tak się zastanawiam. Człowiek ponoć istota się ucząca. Przychodzi lato, pierwsze ciepłe dni. Cosik zaczyna śmierdzieć. Patrzę w telewizor, udaję się do drogerii czy też pytam wujka google&#8217;a jeśli akurat nigdy wcześniej w życiu nie zdażyło mi się dowiedzieć o istnieniu dezodorantu. Bo ja już pomijam osoby, które z zasady o siebie nie dbają. Ale co powiedzieć, gdy zapach dobiega od elegancika w garniturze, który za chwilę życie będzie umijać klientowi w jakimś banku?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: balkanyrudej</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/roznosci/moda_na_sri_lance/#comment-186</link>
		<dc:creator><![CDATA[balkanyrudej]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 10:38:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=1340#comment-186</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy byłam pierwszy raz w Bułgarii, cały czas zastanawiałam się, czy przypadkiem nie cofnęłam się w czasie. Wszędzie widziałam ludzi w kreszowych dresach i to np. gdzieś na górskich szlakach, gdzie takowy dres raczej nie jest najlepszym outdoorowym outfitem. To tak odnośnie dresów.
Natomiast w kwestii zapachów, to wydaje mi się, że po prostu w tych klimatach, gdzie jest cały czas ciepło ludzie trochę inaczej się pocą i mają inną świadomość tego, jak dbać o siebie, by nie capić. W Polsce..no cóż..większość ludzi nie ćwiczy, więc nie wie, jak to jest się pocić, aż w końcu przychodzi lato i uświadamiają sobie, że w ich skórze są jednak gruczoły potowe. Jednak nie wiedzą, co mają z tym faktem zrobić, więc jedynie chodzą i śmierdzą. :P]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy byłam pierwszy raz w Bułgarii, cały czas zastanawiałam się, czy przypadkiem nie cofnęłam się w czasie. Wszędzie widziałam ludzi w kreszowych dresach i to np. gdzieś na górskich szlakach, gdzie takowy dres raczej nie jest najlepszym outdoorowym outfitem. To tak odnośnie dresów.<br />
Natomiast w kwestii zapachów, to wydaje mi się, że po prostu w tych klimatach, gdzie jest cały czas ciepło ludzie trochę inaczej się pocą i mają inną świadomość tego, jak dbać o siebie, by nie capić. W Polsce..no cóż..większość ludzi nie ćwiczy, więc nie wie, jak to jest się pocić, aż w końcu przychodzi lato i uświadamiają sobie, że w ich skórze są jednak gruczoły potowe. Jednak nie wiedzą, co mają z tym faktem zrobić, więc jedynie chodzą i śmierdzą. :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
