<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Miesiąc w Tajlandii &#8211; koszty</title>
	<atom:link href="https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/</link>
	<description>Marzenia się spełniają, trzeba tylko w nie uwierzyć!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 27 May 2023 12:47:38 +0000</lastBuildDate>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-33109</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 17:52:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-33109</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki za informację. Sprawdzę. Mi ten konkretny wpis ładował się dokładnie 2s. Sprawdziłam kilka innych i również (poza jednym z USA z dużą rozdzielczością zdjęć) ładuje się w ciągu kilku sekund. Być może był jakiś problem na serwerze albo na łączu. Pozdrawiam]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za informację. Sprawdzę. Mi ten konkretny wpis ładował się dokładnie 2s. Sprawdziłam kilka innych i również (poza jednym z USA z dużą rozdzielczością zdjęć) ładuje się w ciągu kilku sekund. Być może był jakiś problem na serwerze albo na łączu. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek Cieśla</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-32356</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Cieśla]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Aug 2017 09:07:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-32356</guid>
		<description><![CDATA[Przydało by się zwiększyć szybkość ładowania strony bo czekałem 5 minut 
na załadowanie...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przydało by się zwiększyć szybkość ładowania strony bo czekałem 5 minut<br />
na załadowanie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karolina</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-31972</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karolina]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Aug 2017 10:54:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-31972</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo fajny wpis! Zapraszam rowniez ma mojego bloga o podobnej tematyce:
Dobradroga.blog]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny wpis! Zapraszam rowniez ma mojego bloga o podobnej tematyce:<br />
Dobradroga.blog</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-31571</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jul 2017 23:20:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-31571</guid>
		<description><![CDATA[Warto zerknąć na średnie z ostatnich lat w miejscach, do których chcecie pojechać. Wiadomo, że dokładnej pogody nie da się przewidzieć, ale można to zrobić z dużym prawdopodobieństwem. Listopad to akurat pora deszczowa w całym kraju.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Warto zerknąć na średnie z ostatnich lat w miejscach, do których chcecie pojechać. Wiadomo, że dokładnej pogody nie da się przewidzieć, ale można to zrobić z dużym prawdopodobieństwem. Listopad to akurat pora deszczowa w całym kraju.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ela</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-31072</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ela]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2017 19:16:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-31072</guid>
		<description><![CDATA[Mu myślimy o Tajlandii jako podróży poślubnej. Zastanawiamy się tylko jaka tam faktycznie pogoda będzie w listopadzie...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mu myślimy o Tajlandii jako podróży poślubnej. Zastanawiamy się tylko jaka tam faktycznie pogoda będzie w listopadzie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-23597</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2016 14:42:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-23597</guid>
		<description><![CDATA[Witam, zapraszam do skorzystania z formularza kontaktowego :) Postaram się pomóc.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, zapraszam do skorzystania z formularza kontaktowego :) Postaram się pomóc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Damian</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-23238</link>
		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2016 21:39:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-23238</guid>
		<description><![CDATA[Witam serdecznie czy jest możliwy do pani kontakt mailowy ? Kupiłem wraz z dziewczyną bilety na styczeń i chciałbym zadać kilka pytan :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie czy jest możliwy do pani kontakt mailowy ? Kupiłem wraz z dziewczyną bilety na styczeń i chciałbym zadać kilka pytan :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-22556</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Sep 2016 18:31:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-22556</guid>
		<description><![CDATA[Trudno się nie zgodzić, ja - po odwiedzeniu wielu innych &quot;egzotycznych&quot; krajów nadal mam największy sentyment do Tajlandii. Właśnie między innymi przez ich ogarnięcie, pracowitość i uśmiech - nawet jeśli ten nie zawsze oznacza to samo. Pozdrawiam serdecznie!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trudno się nie zgodzić, ja &#8211; po odwiedzeniu wielu innych &#8222;egzotycznych&#8221; krajów nadal mam największy sentyment do Tajlandii. Właśnie między innymi przez ich ogarnięcie, pracowitość i uśmiech &#8211; nawet jeśli ten nie zawsze oznacza to samo. Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-22122</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 14:18:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-22122</guid>
		<description><![CDATA[Mój punkt widzenia w niektórych miejscach zgadza się z Twoim, ale nie wszędzie:

-Noclegi zawsze braliśmy z marszu, średnio płaciliśmy ok 600 BHT za pokój 2 osobowy (ok 60 PLN), a najwięcej zapłaciliśmy 1000BHT za noc (bungalow na Koh Kut)

- Streetfood - tylko 2 razy skorzystaliśmy z &quot;prawdziwej&quot; restauracji, z klimatyzacją itp. W obu przypadkach drogo i okropnie niesmacznie. Na jedzeniu polowym nigdy się nie zawiedliśmy, tak cenowo, jak pod względem świeżości czy smaku. Warto pamiętać, że z braku lodówek właściciele tych straganów z jedzeniem udają się na nocne targi (3-4 rano) i kupują świeże warzywa i inne składniki, z których gotują od rana. To co się nie sprzeda, jest wyrzucane wieczorem, niczego nie przechowuje się do następnego dnia

- Wybór Krabi czy Phuket....nie byłam to się wypowiem :) My w ogóle nie mieliśmy tego dylematu, bo od początku wiedzieliśmy, że tych dwóch miejsc akurat chcemy uniknąć. Wybraliśmy więc możliwie najsłabiej opisaną (czytaj: najmniej atrakcyjną turystycznie) wyspę i to był strzał w 10. Turystów mało, klimat leniwy i rajski. 

- szczepienia: znam osoby, które wydały 1000 PLN na szczepienia przed wyjazdem do Tajlandii... A wystarczy zerknięcie na mapę WHO, żeby wiedzieć, że zalecana lista szczepień do Tajlandii jest taka sama jak zalecana lista szczepień przed przyjazdem do Polski...Sami więc odpowiedzcie sobie na pytanie czy się szczepić na cokolwiek.

- masaż, długodystansowe autobusy, temat bezpańskich psów, tramwaje rzeczne w Bangkoku - nie będę się powtarzać, mam te same doświadczenia co QUBA.

Ogólnie rzecz biorąc bardzo nas zaskoczył poziom pracowitości i zorganizowania Tajów, a także ich uczciwość (sami byliśmy podejrzliwi i kilkakrotnie przyszło nam się za to wstydzić). Bardzo przyjemny kraj, przyjemni ludzie, przyjemne ceny. Nic tylko jechać i wracać tam. Szerokiej drogi !]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój punkt widzenia w niektórych miejscach zgadza się z Twoim, ale nie wszędzie:</p>
<p>-Noclegi zawsze braliśmy z marszu, średnio płaciliśmy ok 600 BHT za pokój 2 osobowy (ok 60 PLN), a najwięcej zapłaciliśmy 1000BHT za noc (bungalow na Koh Kut)</p>
<p>&#8211; Streetfood &#8211; tylko 2 razy skorzystaliśmy z &#8222;prawdziwej&#8221; restauracji, z klimatyzacją itp. W obu przypadkach drogo i okropnie niesmacznie. Na jedzeniu polowym nigdy się nie zawiedliśmy, tak cenowo, jak pod względem świeżości czy smaku. Warto pamiętać, że z braku lodówek właściciele tych straganów z jedzeniem udają się na nocne targi (3-4 rano) i kupują świeże warzywa i inne składniki, z których gotują od rana. To co się nie sprzeda, jest wyrzucane wieczorem, niczego nie przechowuje się do następnego dnia</p>
<p>&#8211; Wybór Krabi czy Phuket&#8230;.nie byłam to się wypowiem :) My w ogóle nie mieliśmy tego dylematu, bo od początku wiedzieliśmy, że tych dwóch miejsc akurat chcemy uniknąć. Wybraliśmy więc możliwie najsłabiej opisaną (czytaj: najmniej atrakcyjną turystycznie) wyspę i to był strzał w 10. Turystów mało, klimat leniwy i rajski. </p>
<p>&#8211; szczepienia: znam osoby, które wydały 1000 PLN na szczepienia przed wyjazdem do Tajlandii&#8230; A wystarczy zerknięcie na mapę WHO, żeby wiedzieć, że zalecana lista szczepień do Tajlandii jest taka sama jak zalecana lista szczepień przed przyjazdem do Polski&#8230;Sami więc odpowiedzcie sobie na pytanie czy się szczepić na cokolwiek.</p>
<p>&#8211; masaż, długodystansowe autobusy, temat bezpańskich psów, tramwaje rzeczne w Bangkoku &#8211; nie będę się powtarzać, mam te same doświadczenia co QUBA.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc bardzo nas zaskoczył poziom pracowitości i zorganizowania Tajów, a także ich uczciwość (sami byliśmy podejrzliwi i kilkakrotnie przyszło nam się za to wstydzić). Bardzo przyjemny kraj, przyjemni ludzie, przyjemne ceny. Nic tylko jechać i wracać tam. Szerokiej drogi !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-20583</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Aug 2016 21:50:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-20583</guid>
		<description><![CDATA[Jest już kilka osób w Polsce, które takie wyprawy organizują :) Ja niestety ze względu na zbyt małą ilość czasu (urlop) odpadam, ale jeśli jesteś zainteresowana to mogę podać kilka namiarów.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest już kilka osób w Polsce, które takie wyprawy organizują :) Ja niestety ze względu na zbyt małą ilość czasu (urlop) odpadam, ale jeśli jesteś zainteresowana to mogę podać kilka namiarów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-20342</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Aug 2016 20:50:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-20342</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś spotkałam ludzi co sami jeżdżą i mają swoją stronę, chyba to było www.1000krokow.pl. Moglibyście się dogadać i zabierać takich robaczków jak my na zorganizowane wyprawy. Takie małe biuro podróży.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś spotkałam ludzi co sami jeżdżą i mają swoją stronę, chyba to było <a href="http://www.1000krokow.pl" rel="nofollow">http://www.1000krokow.pl</a>. Moglibyście się dogadać i zabierać takich robaczków jak my na zorganizowane wyprawy. Takie małe biuro podróży.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dawid</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-16197</link>
		<dc:creator><![CDATA[Dawid]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jun 2016 21:41:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-16197</guid>
		<description><![CDATA[Czesc, jestem Dawid, 20 lat.  Wybieram sie do Tajlandii, sam 06-20 lipca, lece z Manchesteru do Bangkoku, jezeli ktos chcialby zabrac sie ze mna/spotkac na miejscu zapraszam na email daxxeh@gmail.com :)

pozdrawiam]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czesc, jestem Dawid, 20 lat.  Wybieram sie do Tajlandii, sam 06-20 lipca, lece z Manchesteru do Bangkoku, jezeli ktos chcialby zabrac sie ze mna/spotkac na miejscu zapraszam na email <a href="mailto:daxxeh@gmail.com">daxxeh@gmail.com</a> :)</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-7761</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Apr 2016 17:43:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-7761</guid>
		<description><![CDATA[Sprawdzałam ;) Wiadomo, że wszystko zależy od jednostki. Ale... tradycyjnie z biura masz dwie możliwości. Albo all inclusive, w którym całe wakacje spędzasz w hotelu (i wtedy nie ma szans na jakiekolwiek poznanie kraju) i ewentualnie wycieczki fakultatywne albo objazdówka. Wycieczki fakultatywne i objazdówka to bieganina z miejsca na miejsce z kilkudziesięcioma innymi osobami. Widzi się wyłącznie to co chcą pokazać, spędza się pięć minut tu, dziesięc tam. Wchodzi się do tych sklepów, które przewodnik &quot;lubi&quot;. Poznaje się historię i ciekawostki (to na plus), ale wszystko inne jest po łepkach.

Ja lubię czasami się zatrzymać. Zobaczyć miejsca nieoczywiste, wejść do jakiegoś zaułka, pogadać z mieszkańcami. To właśnie takie momenty zapamiętuję najlepiej. Czasami czegoś nie zobaczę (bo nie udało mi się znaleźć środka transportu albo czegoś sobie nie zorganizowałam), ale za to mogę zatrzymać się dłużej tam gdzie mi się podoba, uciec z miejsca, którego nie polubię. Nie muszę przez pół godziny słuchać nudnego przewodnika, ale mogę to co mnie interesuje przeczytać sama (co oczywiście czasami kończy sie tym, że może nie wszystko dokładnie wiem). 

Tak więc... to wszystko kwestia indywidualna i świadomość tego, czego się szuka. Czy szuka się odpoczynku, braku potrzeby organizowania wszystkiego samodzielnie i łatwego wyjazdu czy może trochę bliższego kontaktu z danym krajem i poznawania tego co niekoniecznie mamy podane na talerzu. Ja bym samodzielnego podróżowania na biuro nie zamieniła. Spróbowałam dwa razy i kończyło się tym, że i tak uciekałam z hotelu i przy akompaniamencie &quot;ale jak to.... autobusem? toż to niebezpiecznie... trzeba wziąć taksówkę! a najlepiej to zatrudnić przewodnika, żeby z Wami poszedł!&quot; zwiedzałam okolicę.

Pozdrawiam serdecznie! :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sprawdzałam ;) Wiadomo, że wszystko zależy od jednostki. Ale&#8230; tradycyjnie z biura masz dwie możliwości. Albo all inclusive, w którym całe wakacje spędzasz w hotelu (i wtedy nie ma szans na jakiekolwiek poznanie kraju) i ewentualnie wycieczki fakultatywne albo objazdówka. Wycieczki fakultatywne i objazdówka to bieganina z miejsca na miejsce z kilkudziesięcioma innymi osobami. Widzi się wyłącznie to co chcą pokazać, spędza się pięć minut tu, dziesięc tam. Wchodzi się do tych sklepów, które przewodnik &#8222;lubi&#8221;. Poznaje się historię i ciekawostki (to na plus), ale wszystko inne jest po łepkach.</p>
<p>Ja lubię czasami się zatrzymać. Zobaczyć miejsca nieoczywiste, wejść do jakiegoś zaułka, pogadać z mieszkańcami. To właśnie takie momenty zapamiętuję najlepiej. Czasami czegoś nie zobaczę (bo nie udało mi się znaleźć środka transportu albo czegoś sobie nie zorganizowałam), ale za to mogę zatrzymać się dłużej tam gdzie mi się podoba, uciec z miejsca, którego nie polubię. Nie muszę przez pół godziny słuchać nudnego przewodnika, ale mogę to co mnie interesuje przeczytać sama (co oczywiście czasami kończy sie tym, że może nie wszystko dokładnie wiem). </p>
<p>Tak więc&#8230; to wszystko kwestia indywidualna i świadomość tego, czego się szuka. Czy szuka się odpoczynku, braku potrzeby organizowania wszystkiego samodzielnie i łatwego wyjazdu czy może trochę bliższego kontaktu z danym krajem i poznawania tego co niekoniecznie mamy podane na talerzu. Ja bym samodzielnego podróżowania na biuro nie zamieniła. Spróbowałam dwa razy i kończyło się tym, że i tak uciekałam z hotelu i przy akompaniamencie &#8222;ale jak to&#8230;. autobusem? toż to niebezpiecznie&#8230; trzeba wziąć taksówkę! a najlepiej to zatrudnić przewodnika, żeby z Wami poszedł!&#8221; zwiedzałam okolicę.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Carolina1</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-6681</link>
		<dc:creator><![CDATA[Carolina1]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Mar 2016 12:33:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-6681</guid>
		<description><![CDATA[Ewo, a czy sprawdzałaś na własnej skórze różnice między podróżą na własną rękę a z biurem? Czy od razu założyłaś, że z biurem wizja kraju jest niepełna? Bo mi bardzo polecano Newpoland i w sumie bym się nie zastanawiała (jestem raczej wygodna...), ale po lekturze Twoich wpisów mam mętlik w głowie ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewo, a czy sprawdzałaś na własnej skórze różnice między podróżą na własną rękę a z biurem? Czy od razu założyłaś, że z biurem wizja kraju jest niepełna? Bo mi bardzo polecano Newpoland i w sumie bym się nie zastanawiała (jestem raczej wygodna&#8230;), ale po lekturze Twoich wpisów mam mętlik w głowie ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-4357</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Mar 2016 12:08:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-4357</guid>
		<description><![CDATA[Cześć Marcin, zazwyczaj podróżuję sama i jeśli zdecydowałabym się z kimś jechać to zdecydowanie musiałabym Ciebie wcześniej poznać i mieć pewność, że się dogadamy. Bo to jednak spora odpowiedzialność jak już się z kimś jedzie ;)
Jest natomiast kilka miejsc, w których również można znaleźć towarzystwo - np. forum.fly4free.pl albo travelbit. Dość często widziałam tam ludzi szukających kogoś do wspólnego wyjazdu. Pozdrawiam!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć Marcin, zazwyczaj podróżuję sama i jeśli zdecydowałabym się z kimś jechać to zdecydowanie musiałabym Ciebie wcześniej poznać i mieć pewność, że się dogadamy. Bo to jednak spora odpowiedzialność jak już się z kimś jedzie ;)<br />
Jest natomiast kilka miejsc, w których również można znaleźć towarzystwo &#8211; np. forum.fly4free.pl albo travelbit. Dość często widziałam tam ludzi szukających kogoś do wspólnego wyjazdu. Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-4231</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Mar 2016 19:14:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-4231</guid>
		<description><![CDATA[Witam Ewa szukam kogoś z kim mógłbym sie zabrać na taka wyprawę . Jeśli by ci to odpowiadało oczywiście]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Ewa szukam kogoś z kim mógłbym sie zabrać na taka wyprawę . Jeśli by ci to odpowiadało oczywiście</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kasia</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-3165</link>
		<dc:creator><![CDATA[kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2015 00:47:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-3165</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo dziękuję :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dziękuję :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rusz w Podróż</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-3112</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rusz w Podróż]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2015 21:39:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-3112</guid>
		<description><![CDATA[Kasiu, niestety przez cztery lata mogło się trochę zmienić. Ja po prostu wzięłam autobus z Phuket i wysiadłam przy Khao Sok National Park. Czekało tam kilku właścicieli hoteli/ guest house&#039;ów i wybrałam jeden z nich. 
Wydaje mi się, że to był ten: http://www.booking.com/hotel/th/baan-khao-sok-resort.en-gb.html?label=gen173nr-15CAEoggJCAlhYSDNiBW5vcmVmaCyIAQGYAS64AQTIAQTYAQPoAQE;sid=bb67dd0003752f7ce42648c4958eab4a;dcid=1;checkin=2016-06-14;checkout=2016-06-15;dist=0;group_adults=2;room1=A%2CA;sb_price_type=total;srfid=b3db8a51d40dbaf8a15a45c68c85c0b0a5132fccX11;type=total;ucfs=1&amp;#map_closed

Pozdrawiam!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kasiu, niestety przez cztery lata mogło się trochę zmienić. Ja po prostu wzięłam autobus z Phuket i wysiadłam przy Khao Sok National Park. Czekało tam kilku właścicieli hoteli/ guest house&#8217;ów i wybrałam jeden z nich.<br />
Wydaje mi się, że to był ten: <a href="http://www.booking.com/hotel/th/baan-khao-sok-resort.en-gb.html?label=gen173nr-15CAEoggJCAlhYSDNiBW5vcmVmaCyIAQGYAS64AQTIAQTYAQPoAQE;sid=bb67dd0003752f7ce42648c4958eab4a;dcid=1;checkin=2016-06-14;checkout=2016-06-15;dist=0;group_adults=2;room1=A%2CA;sb_price_type=total;srfid=b3db8a51d40dbaf8a15a45c68c85c0b0a5132fccX11;type=total;ucfs=1&#038;#map_closed" rel="nofollow">http://www.booking.com/hotel/th/baan-khao-sok-resort.en-gb.html?label=gen173nr-15CAEoggJCAlhYSDNiBW5vcmVmaCyIAQGYAS64AQTIAQTYAQPoAQE;sid=bb67dd0003752f7ce42648c4958eab4a;dcid=1;checkin=2016-06-14;checkout=2016-06-15;dist=0;group_adults=2;room1=A%2CA;sb_price_type=total;srfid=b3db8a51d40dbaf8a15a45c68c85c0b0a5132fccX11;type=total;ucfs=1&#038;#map_closed</a></p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kasia</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-3029</link>
		<dc:creator><![CDATA[kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2015 00:18:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-3029</guid>
		<description><![CDATA[Ewo, było juz pytanie wyżej ale chyba nie znalazłam odpowiedzi, jak znalazłaś nocleg na skraju parku. Jadę sama i zazwyczaj korzystam z booking ale chetnieoparłabym się w przypadku khao sok na Twoim doświadczeniu ,podpowiesz jak znaleźć to urocze miejsce ?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewo, było juz pytanie wyżej ale chyba nie znalazłam odpowiedzi, jak znalazłaś nocleg na skraju parku. Jadę sama i zazwyczaj korzystam z booking ale chetnieoparłabym się w przypadku khao sok na Twoim doświadczeniu ,podpowiesz jak znaleźć to urocze miejsce ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-2926</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 07:53:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-2926</guid>
		<description><![CDATA[Hej!
Chciałem zapytać czy przed wyjazdem szczepiłaś się na coś? I czy podczas pobytu przyjmowałaś jakieś środki zapobiegające zachorowaniu na malarię.
Lecę do Tajlandii w styczniu i zastanawiam się czy jest to konieczne, zwłaszcza, że w internecie możemy znaleźć  różne sprzeczne informacje na ten temat.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej!<br />
Chciałem zapytać czy przed wyjazdem szczepiłaś się na coś? I czy podczas pobytu przyjmowałaś jakieś środki zapobiegające zachorowaniu na malarię.<br />
Lecę do Tajlandii w styczniu i zastanawiam się czy jest to konieczne, zwłaszcza, że w internecie możemy znaleźć  różne sprzeczne informacje na ten temat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Quba</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-865</link>
		<dc:creator><![CDATA[Quba]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2015 20:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-865</guid>
		<description><![CDATA[Bylem, widzialem. Wspanialy kraj. Jednak widac wyraznie wolny rynek i
 czasem trzeba uwazac na naciagaczy i scam, zeby nie przeplacic nawet 
wielokrotnie wiecej, niz wynosi wartosc danej rzeczy/uslugi. Jesli 
chodzi o transport prywatny - taxi, tuktuk (zwiedzilem kilka miast i 
wszedzie jest podobnie) ceny wywolawcze ktore mowia kierowcy na wstepie 
sa zwykle przesadzone o 150-200%. Ale zauwazylem, ze zazwyczaj Tajowie 
sa bardzo zadowoleni, jak klient sie ostro targuje, chyba negocjowanie 
cen jest u nich tradycja ;) 

Kilka informacji:

- Nie 
wymieniac wiekszej ilosci waluty w kantorach na lotnisku!!! Ceny sa tam 
niekorzystne. Wystarczy tylko tyle, zeby starczylo na transport do 
centrum miasta i tam wymiencie, najlepiej w banku. A, jesli przybyliscie
 do miasta w poznych godzinach nocnych, to i tak w centrum znajdziecie 
sporo czynnych kantorow. Na lotnisku BKK sa punkty nalezace do 3 bankow,
 majacych zmowe cenowa i w porownaniu do placowek tej samej sieci w 
miescie, wymieniajac na lotnisku stracisz ok. 5%. Jednak polecam inne 
banki niz ta trojka, bo z tego, co zauwazylem akurat te maja duzo gorsze
 przeliczniki.

- W Bangkok na dojazd z lotniska do 
miasta i z miasta na lotnisko absolutnie polecam metro (Airport Link). 
Jest tanie i bardzo szybkie. Ewentualnie transport organizowany przez 
hotel (normalna cena 150BHT za przejazd lotnisko-hotel).

-
 Nie korzystajcie z taksowek stojacych pod wejsciami na dworce, 
lotniska. Ceny maja przegiete nawet 10krotnie i nie da sie z nimi 
targowac, bo sa bezczelni. Ale zwykle wystarczy sie przejsc kawalek i 
znajdziecie normalne taxi.

- Jesli chodzi o taxi czy tuk-tuki 
polecam GPS i sprawdzenie przed negocjacja ceny, jaka dlugosc ma trasa. 
Jesli kierowca sie dowie, ze wiecie, ile trasa liczy kilometrow, nie 
bedzie probowal was wykiwac. Sensowna cena dla turystow powinna wynosic 
(Bangkok) 10-12BHT/km, jesli nie ma korkow. Taxi jest bardziej 
komfortowe od tuk-tuk, szczegolnie dlatego, ze ma klimatyzacje. A na 
przejazd z taksometrem dla turystow malo ktory taksowkarz sie zgodzi. W 
kazdym razie zdarzylo mi sie raz, ze wynegocjowalem cene (100BHT), 
kierowca przypadkowo jechal na wlaczonym taksometrze i - ku mojemu 
zdziwieniu - nabilo prawie 120 ;)

- Nie wiem, czym to grozi, ale spotkalem sie pare razy z podejrzanymi 
ofertami (tuk-tuk) zwiedzania miasta. Np: objazd miasta 2 godziny za 
100BHT, jak odmowilem to cena spadla do 50, potem 20 na koniec do 5BHT, 
jeszcze mnie strasznie namawial koles. Kilka razy mialem podobne
 oferty, ale nie wiem, na czym polega haczyk.

- W Bangkoku polecam korzystanie z transportu rzecznego - warto chocby 
przeplynac
 sie rzeka wzdluz centrum zeby obejrzec miasto z tej perspektywy. Bilet 
na orange flag express to tylko 15BHT na kurs 1 lodzia, w jedna strone -
 niezaleznie od ilosci 
przystankow, jaka chcecie przeplynac. Dlugosc calej trasy to ponad 20km.

-
 Bangkok jest bardzo zanieczyszczonym miastem, paliwo jest tu o ok 
polowe tansze, niz w Europie i w powietrzu jest wysokie stezenie spalin.
 Rowniez w wiekszosci miejsc poziom halasu jest ponadnormatywny. Halas 
trzeba brac pod uwage szczegolnie przy wyborze noclegu (najlepiej, jak 
zakwaterowanie jest przy jakiejs bocznej uliczce).

- W Tajlandii 
cena nie jest relatywna do jakosci, szczegolnie w przypadku 
zakwaterowania. Polecam sprawdzanie opinii o hotelach na portalach typu 
Tripadvisor, Expedia etc. - szczegolnie, jesli macie wyjazd zalatwiony 
przez biuro podrozy. Natomiast, jesli jedziecie samodzielnie (nie przez 
biuro podrozy) warto noclegi rezerwowac wczesniej przez podane portale, 
gdyz ceny sa czesto nizsze, niz gdybyscie przyjechali na miejsce bez 
rezerwacji i kupili sobie nocleg &quot;z marszu&quot;.

- Co do Khao Sok i 
innych miejsc turystycznych: wycieczki z przewodnikiem sa grupowe i - 
nawet poza sezonem - nie ma problemow z kompletem (troche obawialem sie,
 ze bede musial sam placic cene calego tripu z przewodnikiem, jak sie 
nikt chetny do grupy nie znajdzie). Cena jednodniowej wycieczki do Khao 
Sok NP (polecam) to 1300BHT/os + 300 za wstep do parku. Polecam, ale 
uwaga: w sklad tej wycieczki wchodzi przejscie sporej jaskini wodnej, 
gdzie momentami idzie sie po szyje w wodzie ;) Z Bangkoku wg mnie 
najlepsza opcja dojazdu do Khao Sok to: klimatyzowany wagon sypialny 2 
klasy (nie calkiem czysty, ale wystarczajaco wygodny) w nocnym pociagu z
 dworca Hua Lamphong do Surat Thani (cena  650-800BHT). Czas podrozy 
zwykle 12-16 godzin (w Tajlandii podchodzi sie bardzo luzno do tematu 
spoznien w transporcie: &quot;jak przyjedzie, to przyjedzie&quot;). Na dworcu 
Surat Thani natychmiast zaatakuja was agenci przewoznikow do Khao Sok, 
Phuket, Krabi i innych popularnych miejsc turystycznych w regionie. Bez 
obaw, to nie scamerzy, tylko normalni pracownicy regionalnych 
przewoznikow. Bilet do Khao Sok klimatyzowanym autobusem/busem to koszt 
(jesli dobrze pamietam) ok 150/250BHT (nie przeplacajcie za transport 
organizowany przez &quot;resorty&quot; w Khao Sok, ktore sobie kasuja nawet 
2000BHT za podwiezienie z Surat). 

Cena wynajecia standardowego 
bungalowu w Khao Sok (bungalowy polozone w sadach palmowych lub 
ogrodach) waha sie w granicach 300-2500BHT za noc, przy czym te 
najtansze maja bardzo kiepskie warunki. Standardem na tym terenie sa 
gecko w pokoju. Bardzo smieszne, laza po scianach i sufitach, tylko 
czasem strasznie halasuja ;). Malaria w rejonie raczej nie wystepuje, 
ale moskitow jest tam sporo i - jak mowili miejscowi - zdarza sie Denga.
 Repellenty - najlepiej z wysoka zawartoscia DEET (np 50%) sa niezbedne.

-
 Napiwki: Tajowie bardzo lubia dostawac napiwki. Jesli masz zwyczaj 
dawania napiwkow, to zdecydowanie w Tajlandii powiniennes zostawiac 
jakis drobny napiwek, jesli jestes zadowolony z jedzenia/uslugi. Dla 
nich liczy sie nawet 10BHT.

- Streetfood - cena za danie 
30-60BHT, zwykle syte, niekoniecznie swieze i smaczne. Zazwyczaj lata 
wokol jedzenia sporo much. Niby, z tego, co slyszalem, nie ma problemow 
po tym jedzeniu (sam wielokrotnie jadlem i nic sie nie stalo), ale 
czesto jakosc nie jest zbyt dobra w porownaniu do restauracyjnego. 
Rozmawialem z wieloma Tajami, na ten temat i wbrew pozorom polowe 
kuchnie uliczne przez wiekszosc miejscowych sa omijane szerokim lukiem -
 z tego co twierdza glownie ze wzgledu na zagrozenie zdrowia. W kazdym 
razie w czystych restauracjach ceny nie sa kolosalne (80-130BHT za 
danie), warto to rozwazyc, czy lepiej ryzykowac kupujac zarcie stojace 
wiele godzin w cieple, na straganie i jesc na stojaco, albo przy 
brudnych stolikach na ulicy, odganiajac muchy, czy zaplacic te 100BHT 
wiecej za obiad w czystej restauracji.

- Kremy przeciwsloneczne z
 wysokim faktorem - ceny w Tajlandii sa zwykle bardzo wysokie, poniewaz 
wiekszosc marek sprowadzaja z Europy. Krem na slonce Nivea Sun 50+ 200 
ml 430-500BHT (52-60PLN)  - duzo drozej, niz w UK.

- Poludnie 
Tajlandii i wybor: Krabi czy Phuket. Jesli jestescie przede wszystkim 
turystami, to zdecydowanie Krabi, jesli imprezowiczami, to Phuket. 
Polecam w Krabi niesamowite wycieczki z przewodnikiem. Jest ich tu 
mnostwo: po wyspach (w programie zwykle zawarte kilkadziesiat minut 
snorkeling na rafie koralowej - moze ta okolica nie jest rewelacja dla 
weteranow, ale, jesli ktos nie widzial rafy i pieknych, bajecznie 
kolorowych ryb rafowych, zdecydowanie polecam), do goracych zrodel, 
kolorowych jezior mineralnych, interesujacego Tiger Cave Temple. Ceny 
calodniowych wycieczek z przewodnikiem i sytym, dobrym lunchem, w 
zaleznosci od wersji zwykle 800-1800BHT - wg mnie ceny sa bardzo dobre, 
bo skorzystalem z kilku wycieczek i wszystkie byly interesujace i dobrze
 zorganizowane. Wycieczki rezerwowac najlepiej przez miejsce, w ktorym 
nocujecie, moze sie uda, ze bedzie znacznie taniej, niz wynosi normalna 
cena. W Krabi, w hotelu, gdzie nocowalem, bardzo sympatyczna 
wlascicielka miala w kilku firmach od katalogowych cen wycieczek upust 
20% (i to bez sciemy, bo porownywalem ceny w kiosku informacji 
turystycznej). Standardowo na kazdy trip odbieraja was busem z hotelu i 
wieczorem odstawiaja spowrotem.

 - slowo o obuwiu/sandalach - 
przed wejsciem do domu, swiatyni, na prowincji czesto tez do sklepu czy 
baru, sciagamy obuwie i wchodzimy na bosaka. Nie zawsze jest to do konca
 jasne, gdzie i w jakim miejscu trzeba sciagac, ale zawsze mozna zapytac
 ;)

- Uwaga na rezerwacje biletow na autobusy VIP przez agencje 
turystyczne. Z tego, co sie dowiedzialem, bardzo czesto stosuja scam i 
sprzedadza wam za cene biletu 1 klasy miejsce w lewym starym rzechu, za 
ktory inni pasazerowie zaplacili duzo mniej. Generalnie najbezpieczniej 
korzystac z tych autobusow VIP, ktore jezdza z miejskich oficjalnych 
terminali autobusowych. Jakkolwiek polecam te autobusy na dalekie trasy,
 ze wzgledu na komfort. Siedzenia rozkladaja sie prawie do pozycji 
lezacej, czesto sa z masazerami, bardzo wygodne, szerokie i jest mnostwo
 miejsca na nogi. Prawie, jak w business class w samolocie. Bilet 
Krabi-Bangkok kosztuje ok 950BHT, jedzie sie 11-13 godzin.

- Thai
 Massage - rewelacyjna rzecz. Kazdemu polecam. Nie wiem, czy wszedzie 
jest tak samo z profesjonalizmem, ja trafilem akurat znakomicie. Za 
naprawde niewielka cene (standardowo  250-300BHT za godzine BARDZO 
CIEZKIEJ pracy masazystki) genialny masaz, lacznie z nastawianiem 
kregoslupa. Taki masaz  wymaga sporej wiedzy o anatomii, a samo 
nastawianie kregow oceniam na poziomie profesjonalnego kregarza z ponad 
30letnim doswiadczeniem, z ktorego uslug czasem korzystam.

- 
Prostutucja w Tajlandii - jesli jedziecie w tym celu, przygotujcie sie 
na to, ze jestescie dla Tajow tepymi frajerami, na poziomie odpadow 
spolecznych. Tajowie sa z natury uczciwi, nie ma zbyt wielkiej 
przestepczosci, ale w tym przypadku nie maja zadnych skrupulow i zrobia 
wszystko, zeby was opedzlowac z kasy, nierzadko zdarzaja sie napady i 
okradzenia ale tez nierzadko zdarza sie swiadomy &quot;special souvenir&quot; od 
prostytutki.

- szczepienie na wscieklizne - sam 
zignorowalem, jako, ze nie jestem zwolennikiem szczepien, skorzystalem 
tylko z najwazniejszych. Jednak podobno w Tajlandii akurat to 
szczepienie jest bardzo istotne, ze wzgledu na to, ze w nocy miejskie 
psy (bezdomne) staja sie bardzo agresywne i zdarza sie, ze napadaja na 
ludzi (szczegolnie wracajacych do domu/hotelu po glebszym).

-
 Uprzedzenia religijne w poludniowej Tajlandii. Wszyscy Muzulmanie, 
ktorych tam spotkalem (i mezczyzni i kobiety), a na poludniu jest ich w 
niektorych miejscach wiecej, niz Buddystow, sa z reguly tak samo mili, 
jak buddyjscy Tajowie. A ekstremisci w kazdej religii sie zdarzaja, to 
jest zupenie inny temat.

- Korzystanie z uslugi prania -
 trzeba pamietac, ze zwykle usluga nie jest ekspresowa i wyprane i 
wysuszone rzeczy otrzymasz dopiero nastepnego dnia po poludniu (chyba, 
ze wykupisz opcje ekstra).

- Na koniec dobra rada: 
wiem, ze dla Polaka to czesto trudne do przeskoczenia, ale radze: 
usmiechaj sie do ludzi, badz uprzejmy i mily. Nie dziw sie, jak ktos cie
 zagadnie na ulicy, nie po to, zeby cos sprzedac, tylko po to, zeby 
pogadac. Ludzie tutaj sa bardzo towarzyscy. Tajowie stosuja sie do 
zasady: jestem dla ciebie mily, jak ty jestes dla mnie. Niestety bylem 
wielokrotnie swiadkiem bardzo nieprzyjemnego zachowania turystow z 
Europy. Niektorym (przoduja tu zdecydowanie - o dziwo - Brytyjczycy i 
Niemcy) wydaje sie, ze Tajlandia to jest taki cheap country. Oni maja 
kase, placa i wymagaja. Traktuja Tajow jako sluzacych. Tylko, ze tu 
trafila kosa na kamien, poniewaz Tajowie sa dosc dumnym narodem. Dlatego
 nawet pare razy bylem swiadkiem, jak zrobili chamskim turystom nielicha
 awanture (a zdaje sie, ze czytalem na tym blogu, ze dla Tajow 
krzyczenie na kogos publicznie jest nie do pomyslenia).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bylem, widzialem. Wspanialy kraj. Jednak widac wyraznie wolny rynek i<br />
 czasem trzeba uwazac na naciagaczy i scam, zeby nie przeplacic nawet<br />
wielokrotnie wiecej, niz wynosi wartosc danej rzeczy/uslugi. Jesli<br />
chodzi o transport prywatny &#8211; taxi, tuktuk (zwiedzilem kilka miast i<br />
wszedzie jest podobnie) ceny wywolawcze ktore mowia kierowcy na wstepie<br />
sa zwykle przesadzone o 150-200%. Ale zauwazylem, ze zazwyczaj Tajowie<br />
sa bardzo zadowoleni, jak klient sie ostro targuje, chyba negocjowanie<br />
cen jest u nich tradycja ;) </p>
<p>Kilka informacji:</p>
<p>&#8211; Nie<br />
wymieniac wiekszej ilosci waluty w kantorach na lotnisku!!! Ceny sa tam<br />
niekorzystne. Wystarczy tylko tyle, zeby starczylo na transport do<br />
centrum miasta i tam wymiencie, najlepiej w banku. A, jesli przybyliscie<br />
 do miasta w poznych godzinach nocnych, to i tak w centrum znajdziecie<br />
sporo czynnych kantorow. Na lotnisku BKK sa punkty nalezace do 3 bankow,<br />
 majacych zmowe cenowa i w porownaniu do placowek tej samej sieci w<br />
miescie, wymieniajac na lotnisku stracisz ok. 5%. Jednak polecam inne<br />
banki niz ta trojka, bo z tego, co zauwazylem akurat te maja duzo gorsze<br />
 przeliczniki.</p>
<p>&#8211; W Bangkok na dojazd z lotniska do<br />
miasta i z miasta na lotnisko absolutnie polecam metro (Airport Link).<br />
Jest tanie i bardzo szybkie. Ewentualnie transport organizowany przez<br />
hotel (normalna cena 150BHT za przejazd lotnisko-hotel).</p>
<p>&#8211;<br />
 Nie korzystajcie z taksowek stojacych pod wejsciami na dworce,<br />
lotniska. Ceny maja przegiete nawet 10krotnie i nie da sie z nimi<br />
targowac, bo sa bezczelni. Ale zwykle wystarczy sie przejsc kawalek i<br />
znajdziecie normalne taxi.</p>
<p>&#8211; Jesli chodzi o taxi czy tuk-tuki<br />
polecam GPS i sprawdzenie przed negocjacja ceny, jaka dlugosc ma trasa.<br />
Jesli kierowca sie dowie, ze wiecie, ile trasa liczy kilometrow, nie<br />
bedzie probowal was wykiwac. Sensowna cena dla turystow powinna wynosic<br />
(Bangkok) 10-12BHT/km, jesli nie ma korkow. Taxi jest bardziej<br />
komfortowe od tuk-tuk, szczegolnie dlatego, ze ma klimatyzacje. A na<br />
przejazd z taksometrem dla turystow malo ktory taksowkarz sie zgodzi. W<br />
kazdym razie zdarzylo mi sie raz, ze wynegocjowalem cene (100BHT),<br />
kierowca przypadkowo jechal na wlaczonym taksometrze i &#8211; ku mojemu<br />
zdziwieniu &#8211; nabilo prawie 120 ;)</p>
<p>&#8211; Nie wiem, czym to grozi, ale spotkalem sie pare razy z podejrzanymi<br />
ofertami (tuk-tuk) zwiedzania miasta. Np: objazd miasta 2 godziny za<br />
100BHT, jak odmowilem to cena spadla do 50, potem 20 na koniec do 5BHT,<br />
jeszcze mnie strasznie namawial koles. Kilka razy mialem podobne<br />
 oferty, ale nie wiem, na czym polega haczyk.</p>
<p>&#8211; W Bangkoku polecam korzystanie z transportu rzecznego &#8211; warto chocby<br />
przeplynac<br />
 sie rzeka wzdluz centrum zeby obejrzec miasto z tej perspektywy. Bilet<br />
na orange flag express to tylko 15BHT na kurs 1 lodzia, w jedna strone &#8211;<br />
 niezaleznie od ilosci<br />
przystankow, jaka chcecie przeplynac. Dlugosc calej trasy to ponad 20km.</p>
<p>&#8211;<br />
 Bangkok jest bardzo zanieczyszczonym miastem, paliwo jest tu o ok<br />
polowe tansze, niz w Europie i w powietrzu jest wysokie stezenie spalin.<br />
 Rowniez w wiekszosci miejsc poziom halasu jest ponadnormatywny. Halas<br />
trzeba brac pod uwage szczegolnie przy wyborze noclegu (najlepiej, jak<br />
zakwaterowanie jest przy jakiejs bocznej uliczce).</p>
<p>&#8211; W Tajlandii<br />
cena nie jest relatywna do jakosci, szczegolnie w przypadku<br />
zakwaterowania. Polecam sprawdzanie opinii o hotelach na portalach typu<br />
Tripadvisor, Expedia etc. &#8211; szczegolnie, jesli macie wyjazd zalatwiony<br />
przez biuro podrozy. Natomiast, jesli jedziecie samodzielnie (nie przez<br />
biuro podrozy) warto noclegi rezerwowac wczesniej przez podane portale,<br />
gdyz ceny sa czesto nizsze, niz gdybyscie przyjechali na miejsce bez<br />
rezerwacji i kupili sobie nocleg &#8222;z marszu&#8221;.</p>
<p>&#8211; Co do Khao Sok i<br />
innych miejsc turystycznych: wycieczki z przewodnikiem sa grupowe i &#8211;<br />
nawet poza sezonem &#8211; nie ma problemow z kompletem (troche obawialem sie,<br />
 ze bede musial sam placic cene calego tripu z przewodnikiem, jak sie<br />
nikt chetny do grupy nie znajdzie). Cena jednodniowej wycieczki do Khao<br />
Sok NP (polecam) to 1300BHT/os + 300 za wstep do parku. Polecam, ale<br />
uwaga: w sklad tej wycieczki wchodzi przejscie sporej jaskini wodnej,<br />
gdzie momentami idzie sie po szyje w wodzie ;) Z Bangkoku wg mnie<br />
najlepsza opcja dojazdu do Khao Sok to: klimatyzowany wagon sypialny 2<br />
klasy (nie calkiem czysty, ale wystarczajaco wygodny) w nocnym pociagu z<br />
 dworca Hua Lamphong do Surat Thani (cena  650-800BHT). Czas podrozy<br />
zwykle 12-16 godzin (w Tajlandii podchodzi sie bardzo luzno do tematu<br />
spoznien w transporcie: &#8222;jak przyjedzie, to przyjedzie&#8221;). Na dworcu<br />
Surat Thani natychmiast zaatakuja was agenci przewoznikow do Khao Sok,<br />
Phuket, Krabi i innych popularnych miejsc turystycznych w regionie. Bez<br />
obaw, to nie scamerzy, tylko normalni pracownicy regionalnych<br />
przewoznikow. Bilet do Khao Sok klimatyzowanym autobusem/busem to koszt<br />
(jesli dobrze pamietam) ok 150/250BHT (nie przeplacajcie za transport<br />
organizowany przez &#8222;resorty&#8221; w Khao Sok, ktore sobie kasuja nawet<br />
2000BHT za podwiezienie z Surat). </p>
<p>Cena wynajecia standardowego<br />
bungalowu w Khao Sok (bungalowy polozone w sadach palmowych lub<br />
ogrodach) waha sie w granicach 300-2500BHT za noc, przy czym te<br />
najtansze maja bardzo kiepskie warunki. Standardem na tym terenie sa<br />
gecko w pokoju. Bardzo smieszne, laza po scianach i sufitach, tylko<br />
czasem strasznie halasuja ;). Malaria w rejonie raczej nie wystepuje,<br />
ale moskitow jest tam sporo i &#8211; jak mowili miejscowi &#8211; zdarza sie Denga.<br />
 Repellenty &#8211; najlepiej z wysoka zawartoscia DEET (np 50%) sa niezbedne.</p>
<p>&#8211;<br />
 Napiwki: Tajowie bardzo lubia dostawac napiwki. Jesli masz zwyczaj<br />
dawania napiwkow, to zdecydowanie w Tajlandii powiniennes zostawiac<br />
jakis drobny napiwek, jesli jestes zadowolony z jedzenia/uslugi. Dla<br />
nich liczy sie nawet 10BHT.</p>
<p>&#8211; Streetfood &#8211; cena za danie<br />
30-60BHT, zwykle syte, niekoniecznie swieze i smaczne. Zazwyczaj lata<br />
wokol jedzenia sporo much. Niby, z tego, co slyszalem, nie ma problemow<br />
po tym jedzeniu (sam wielokrotnie jadlem i nic sie nie stalo), ale<br />
czesto jakosc nie jest zbyt dobra w porownaniu do restauracyjnego.<br />
Rozmawialem z wieloma Tajami, na ten temat i wbrew pozorom polowe<br />
kuchnie uliczne przez wiekszosc miejscowych sa omijane szerokim lukiem &#8211;<br />
 z tego co twierdza glownie ze wzgledu na zagrozenie zdrowia. W kazdym<br />
razie w czystych restauracjach ceny nie sa kolosalne (80-130BHT za<br />
danie), warto to rozwazyc, czy lepiej ryzykowac kupujac zarcie stojace<br />
wiele godzin w cieple, na straganie i jesc na stojaco, albo przy<br />
brudnych stolikach na ulicy, odganiajac muchy, czy zaplacic te 100BHT<br />
wiecej za obiad w czystej restauracji.</p>
<p>&#8211; Kremy przeciwsloneczne z<br />
 wysokim faktorem &#8211; ceny w Tajlandii sa zwykle bardzo wysokie, poniewaz<br />
wiekszosc marek sprowadzaja z Europy. Krem na slonce Nivea Sun 50+ 200<br />
ml 430-500BHT (52-60PLN)  &#8211; duzo drozej, niz w UK.</p>
<p>&#8211; Poludnie<br />
Tajlandii i wybor: Krabi czy Phuket. Jesli jestescie przede wszystkim<br />
turystami, to zdecydowanie Krabi, jesli imprezowiczami, to Phuket.<br />
Polecam w Krabi niesamowite wycieczki z przewodnikiem. Jest ich tu<br />
mnostwo: po wyspach (w programie zwykle zawarte kilkadziesiat minut<br />
snorkeling na rafie koralowej &#8211; moze ta okolica nie jest rewelacja dla<br />
weteranow, ale, jesli ktos nie widzial rafy i pieknych, bajecznie<br />
kolorowych ryb rafowych, zdecydowanie polecam), do goracych zrodel,<br />
kolorowych jezior mineralnych, interesujacego Tiger Cave Temple. Ceny<br />
calodniowych wycieczek z przewodnikiem i sytym, dobrym lunchem, w<br />
zaleznosci od wersji zwykle 800-1800BHT &#8211; wg mnie ceny sa bardzo dobre,<br />
bo skorzystalem z kilku wycieczek i wszystkie byly interesujace i dobrze<br />
 zorganizowane. Wycieczki rezerwowac najlepiej przez miejsce, w ktorym<br />
nocujecie, moze sie uda, ze bedzie znacznie taniej, niz wynosi normalna<br />
cena. W Krabi, w hotelu, gdzie nocowalem, bardzo sympatyczna<br />
wlascicielka miala w kilku firmach od katalogowych cen wycieczek upust<br />
20% (i to bez sciemy, bo porownywalem ceny w kiosku informacji<br />
turystycznej). Standardowo na kazdy trip odbieraja was busem z hotelu i<br />
wieczorem odstawiaja spowrotem.</p>
<p> &#8211; slowo o obuwiu/sandalach &#8211;<br />
przed wejsciem do domu, swiatyni, na prowincji czesto tez do sklepu czy<br />
baru, sciagamy obuwie i wchodzimy na bosaka. Nie zawsze jest to do konca<br />
 jasne, gdzie i w jakim miejscu trzeba sciagac, ale zawsze mozna zapytac<br />
 ;)</p>
<p>&#8211; Uwaga na rezerwacje biletow na autobusy VIP przez agencje<br />
turystyczne. Z tego, co sie dowiedzialem, bardzo czesto stosuja scam i<br />
sprzedadza wam za cene biletu 1 klasy miejsce w lewym starym rzechu, za<br />
ktory inni pasazerowie zaplacili duzo mniej. Generalnie najbezpieczniej<br />
korzystac z tych autobusow VIP, ktore jezdza z miejskich oficjalnych<br />
terminali autobusowych. Jakkolwiek polecam te autobusy na dalekie trasy,<br />
 ze wzgledu na komfort. Siedzenia rozkladaja sie prawie do pozycji<br />
lezacej, czesto sa z masazerami, bardzo wygodne, szerokie i jest mnostwo<br />
 miejsca na nogi. Prawie, jak w business class w samolocie. Bilet<br />
Krabi-Bangkok kosztuje ok 950BHT, jedzie sie 11-13 godzin.</p>
<p>&#8211; Thai<br />
 Massage &#8211; rewelacyjna rzecz. Kazdemu polecam. Nie wiem, czy wszedzie<br />
jest tak samo z profesjonalizmem, ja trafilem akurat znakomicie. Za<br />
naprawde niewielka cene (standardowo  250-300BHT za godzine BARDZO<br />
CIEZKIEJ pracy masazystki) genialny masaz, lacznie z nastawianiem<br />
kregoslupa. Taki masaz  wymaga sporej wiedzy o anatomii, a samo<br />
nastawianie kregow oceniam na poziomie profesjonalnego kregarza z ponad<br />
30letnim doswiadczeniem, z ktorego uslug czasem korzystam.</p>
<p>&#8211;<br />
Prostutucja w Tajlandii &#8211; jesli jedziecie w tym celu, przygotujcie sie<br />
na to, ze jestescie dla Tajow tepymi frajerami, na poziomie odpadow<br />
spolecznych. Tajowie sa z natury uczciwi, nie ma zbyt wielkiej<br />
przestepczosci, ale w tym przypadku nie maja zadnych skrupulow i zrobia<br />
wszystko, zeby was opedzlowac z kasy, nierzadko zdarzaja sie napady i<br />
okradzenia ale tez nierzadko zdarza sie swiadomy &#8222;special souvenir&#8221; od<br />
prostytutki.</p>
<p>&#8211; szczepienie na wscieklizne &#8211; sam<br />
zignorowalem, jako, ze nie jestem zwolennikiem szczepien, skorzystalem<br />
tylko z najwazniejszych. Jednak podobno w Tajlandii akurat to<br />
szczepienie jest bardzo istotne, ze wzgledu na to, ze w nocy miejskie<br />
psy (bezdomne) staja sie bardzo agresywne i zdarza sie, ze napadaja na<br />
ludzi (szczegolnie wracajacych do domu/hotelu po glebszym).</p>
<p>&#8211;<br />
 Uprzedzenia religijne w poludniowej Tajlandii. Wszyscy Muzulmanie,<br />
ktorych tam spotkalem (i mezczyzni i kobiety), a na poludniu jest ich w<br />
niektorych miejscach wiecej, niz Buddystow, sa z reguly tak samo mili,<br />
jak buddyjscy Tajowie. A ekstremisci w kazdej religii sie zdarzaja, to<br />
jest zupenie inny temat.</p>
<p>&#8211; Korzystanie z uslugi prania &#8211;<br />
 trzeba pamietac, ze zwykle usluga nie jest ekspresowa i wyprane i<br />
wysuszone rzeczy otrzymasz dopiero nastepnego dnia po poludniu (chyba,<br />
ze wykupisz opcje ekstra).</p>
<p>&#8211; Na koniec dobra rada:<br />
wiem, ze dla Polaka to czesto trudne do przeskoczenia, ale radze:<br />
usmiechaj sie do ludzi, badz uprzejmy i mily. Nie dziw sie, jak ktos cie<br />
 zagadnie na ulicy, nie po to, zeby cos sprzedac, tylko po to, zeby<br />
pogadac. Ludzie tutaj sa bardzo towarzyscy. Tajowie stosuja sie do<br />
zasady: jestem dla ciebie mily, jak ty jestes dla mnie. Niestety bylem<br />
wielokrotnie swiadkiem bardzo nieprzyjemnego zachowania turystow z<br />
Europy. Niektorym (przoduja tu zdecydowanie &#8211; o dziwo &#8211; Brytyjczycy i<br />
Niemcy) wydaje sie, ze Tajlandia to jest taki cheap country. Oni maja<br />
kase, placa i wymagaja. Traktuja Tajow jako sluzacych. Tylko, ze tu<br />
trafila kosa na kamien, poniewaz Tajowie sa dosc dumnym narodem. Dlatego<br />
 nawet pare razy bylem swiadkiem, jak zrobili chamskim turystom nielicha<br />
 awanture (a zdaje sie, ze czytalem na tym blogu, ze dla Tajow<br />
krzyczenie na kogos publicznie jest nie do pomyslenia).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Quba</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-827</link>
		<dc:creator><![CDATA[Quba]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2015 23:11:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-827</guid>
		<description><![CDATA[Wlasnie otrzymalem mail z cennikiem dotyczacym Khao Sok i - jak dla mnie - wyglada dosc drogo.  Przelicze ceny na PLN. Jedyna tania mozliwosc odwiedzenia rejonu jeziora - spacer kilkugodzinny - to koszt ok 210 Zlotych/os (ze wstepem do parku), ale grupa musi liczyc 7 osob minimum. Indywidualne poruszanie sie z przewodnikiem po parku to juz koszt rzedu 1000-1500 Zl za dzien, bo nie akceptuja pojedynczych osob. Wszystkie &quot;trekkingi&quot; grupowe w rejonie Parku Narodowego wychodza po 500-700Zl/osobe za kilka godzin z przewodnikiem. Noclegi w kiepskich warunkach to juz za ok 50Zl/1-2 osoby, w niezlych to wydatek rzedu 130-300Zl za 1-2 osoby. Jako &quot;niezle warunki&quot; rozumiem tutaj najprostsze bungalowy, bez zadnych wygod, ale z opisow i zdjec wygladaja na w miare czyste.

Wiec w sumie wyglada na to, ze ceny noclegow sa jeszcze do zaakceptowania (tylko 2-3x drozsze, niz srednia dla tego kraju), to ceny za poruszanie sie po parku sa jednak znacznie wyzsze, niz spotkalem gdziekolwiek. Chyba, ze na miejscu jest mozliwosc dogadania sie z jakimis &quot;przewodnikami&quot; indywidualnie, ale obawiam sie, ze skoro ceny sa kosmiczne, to pewnie jest na to spory popyt i nikomu sie nie bedzie chcialo ruszac za np. 2000BHT na kilka godzin. :(]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wlasnie otrzymalem mail z cennikiem dotyczacym Khao Sok i &#8211; jak dla mnie &#8211; wyglada dosc drogo.  Przelicze ceny na PLN. Jedyna tania mozliwosc odwiedzenia rejonu jeziora &#8211; spacer kilkugodzinny &#8211; to koszt ok 210 Zlotych/os (ze wstepem do parku), ale grupa musi liczyc 7 osob minimum. Indywidualne poruszanie sie z przewodnikiem po parku to juz koszt rzedu 1000-1500 Zl za dzien, bo nie akceptuja pojedynczych osob. Wszystkie &#8222;trekkingi&#8221; grupowe w rejonie Parku Narodowego wychodza po 500-700Zl/osobe za kilka godzin z przewodnikiem. Noclegi w kiepskich warunkach to juz za ok 50Zl/1-2 osoby, w niezlych to wydatek rzedu 130-300Zl za 1-2 osoby. Jako &#8222;niezle warunki&#8221; rozumiem tutaj najprostsze bungalowy, bez zadnych wygod, ale z opisow i zdjec wygladaja na w miare czyste.</p>
<p>Wiec w sumie wyglada na to, ze ceny noclegow sa jeszcze do zaakceptowania (tylko 2-3x drozsze, niz srednia dla tego kraju), to ceny za poruszanie sie po parku sa jednak znacznie wyzsze, niz spotkalem gdziekolwiek. Chyba, ze na miejscu jest mozliwosc dogadania sie z jakimis &#8222;przewodnikami&#8221; indywidualnie, ale obawiam sie, ze skoro ceny sa kosmiczne, to pewnie jest na to spory popyt i nikomu sie nie bedzie chcialo ruszac za np. 2000BHT na kilka godzin. :(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Quba</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-826</link>
		<dc:creator><![CDATA[Quba]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2015 04:00:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-826</guid>
		<description><![CDATA[Okey-dokey ;) 

Wiadomo, ze wokol atrakcyjnych turystycznie rejonow, obraca sie wielu ludzi chcacych zarobic na niewiedzy turystow. Z tego, co wiem od znajomych, ktorzy mieszkali sporo czasu w sasiednim panstwie i kilka miesiecy w Tajlandii, wiekszosc bialych (zapewne slusznie) jest z zalozenia latwa do naciecia, wiec naturalne, ze wielu handlarzy czy swiadczacych uslugi bedzie probowala zarobic na niewiedzy turystow kwoty znacznie wyzsze od przyzwoitych, jednoczesnie blokujac dostep do tych uslug dla turystow z nizszym budzetem. Nie znam Tajow, ale znam wietnamska rodzine i mam znajomych, ktorzy sie obracaja w tamtejszym srodowisku. Pewnie Tajlandia troche sie rozni kulturowo, ale generalnie w kwestiach handlu detalicznego czy uslug powinno bycpodobnie (zreszta w wielu regionach naszego globu to standard) w jednym temacie: to, ze sie do ciebie ktos usmiecha, nie znaczy akurat, ze ma pozytywne nastawienie, tylko to, ze dobrze zna reguly handlu. A Europejczykow (poza kilkoma nacjami) bardzo latwo jest wrobic w zawyzona cene przez usmiechanie sie - tak jaby automatycznie wywoluje to nadmierne zaufanie. Jednoczesnie ten klient,ktory wykazuje sie niewiedza odnosnie regionalnych cen i znacznie przeplaca za towar lub sie nie targuje, tam gdzie cena wywolawcza jest specjalnie zawyzona pod targowanie (niestety klient powinien to wiedziec), jest przez handlarzy uznawany za frajera i absolutnie nie jest darzony szacunkiem. 

Dlatego dosc istotne jest przed podroza - jesli nie znasz danego regionu - mniej wiecej 
rozeznac sie w cenach i zwyczajach handlowych, zeby chocby nie &quot;stracic twarzy&quot; jak to opisalas w ktoryms artykule. ;)
 Zatem wielu ludzi - w tym ja - na forach/blogach szuka konkretnych informacji i porad
 dotyczacych roznych patentow jak omijac niepotrzebne koszty, lub omijac miejsca, gdzie ludzie rozwaznie wydajacy pieniadze sa niemile widziani (wierz mi, moze sie z tym zjawiskiem nie spotkalas, ale takich miejsc jest mnostwo na calym Swiecie, nie tylko w PL). 
Wstep do parku moze kosztowac jak dla mnie i 100$, nie mialbym problemu z wydaniem tej sumy, pod warunkiem, ze jest warto, a jakis wstepny szacunek wartosci mozna zrobic na podstawie danych od tych, ktorzy juz tam byli. Zreszta, w przypadku wspomnianego Khao Sok dla pojedynczej osoby kwota za wejscie + przewodnika - bez niego sie prawdopodobnie nie da wejsc na teren parku (poza jakas jedna krotka trasa) - bedzie niewiele nizsza, niz 100$.

A informacji szukam na polskich portalach, poniewaz wielu naszych &quot;swiadomych&quot; podroznikow znajac dany region potrafi opracowac naprawde swietne patenty, jak zaoszczedzic na roznych rzeczach, nie tracac na jakosci (chyba wiadomo, o co mi chodzi).

Sorry za dlugosc wypowiedzi, niestety juz tak mam, ze nie potrafie krotko i zwiezle pisac. Wracajac do meritum moich wypocin to generalnie na za miesiac i (kilka miesiecy pozniej) szukam takich miejsc, ktore sa ciekawe, ale nie obfitujace w komercyjne ciekawostki dla spasionych leniwych pseudoturystow z pokroju tych, co do jakiego kraju nie poleca, to tylko cale dnie na plazy, wieczorem na balety i/lub miejscowe prostytutki. I tu akurat moze byc w srodkowej i poludniowej czesci Tajlandii spory problem. Jade przede wszystkim polazic po ciekawych i spokojnych miejscach (odpoczac od zgielku duzego miasta, ktory mam na codzien) no i ponapychac sie wspanialymi owocami (za tym ostatnim szczegolnie tesknie, bo tego szucznego, sterylizowanego i wypelnionego chemia, niedojrzalego scierwa, ktore mozna kupic w Europie Polnocnej nawet zwykle owocami nie da sie nazwac). Dzieki, pozdrawiam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Okey-dokey ;) </p>
<p>Wiadomo, ze wokol atrakcyjnych turystycznie rejonow, obraca sie wielu ludzi chcacych zarobic na niewiedzy turystow. Z tego, co wiem od znajomych, ktorzy mieszkali sporo czasu w sasiednim panstwie i kilka miesiecy w Tajlandii, wiekszosc bialych (zapewne slusznie) jest z zalozenia latwa do naciecia, wiec naturalne, ze wielu handlarzy czy swiadczacych uslugi bedzie probowala zarobic na niewiedzy turystow kwoty znacznie wyzsze od przyzwoitych, jednoczesnie blokujac dostep do tych uslug dla turystow z nizszym budzetem. Nie znam Tajow, ale znam wietnamska rodzine i mam znajomych, ktorzy sie obracaja w tamtejszym srodowisku. Pewnie Tajlandia troche sie rozni kulturowo, ale generalnie w kwestiach handlu detalicznego czy uslug powinno bycpodobnie (zreszta w wielu regionach naszego globu to standard) w jednym temacie: to, ze sie do ciebie ktos usmiecha, nie znaczy akurat, ze ma pozytywne nastawienie, tylko to, ze dobrze zna reguly handlu. A Europejczykow (poza kilkoma nacjami) bardzo latwo jest wrobic w zawyzona cene przez usmiechanie sie &#8211; tak jaby automatycznie wywoluje to nadmierne zaufanie. Jednoczesnie ten klient,ktory wykazuje sie niewiedza odnosnie regionalnych cen i znacznie przeplaca za towar lub sie nie targuje, tam gdzie cena wywolawcza jest specjalnie zawyzona pod targowanie (niestety klient powinien to wiedziec), jest przez handlarzy uznawany za frajera i absolutnie nie jest darzony szacunkiem. </p>
<p>Dlatego dosc istotne jest przed podroza &#8211; jesli nie znasz danego regionu &#8211; mniej wiecej<br />
rozeznac sie w cenach i zwyczajach handlowych, zeby chocby nie &#8222;stracic twarzy&#8221; jak to opisalas w ktoryms artykule. ;)<br />
 Zatem wielu ludzi &#8211; w tym ja &#8211; na forach/blogach szuka konkretnych informacji i porad<br />
 dotyczacych roznych patentow jak omijac niepotrzebne koszty, lub omijac miejsca, gdzie ludzie rozwaznie wydajacy pieniadze sa niemile widziani (wierz mi, moze sie z tym zjawiskiem nie spotkalas, ale takich miejsc jest mnostwo na calym Swiecie, nie tylko w PL).<br />
Wstep do parku moze kosztowac jak dla mnie i 100$, nie mialbym problemu z wydaniem tej sumy, pod warunkiem, ze jest warto, a jakis wstepny szacunek wartosci mozna zrobic na podstawie danych od tych, ktorzy juz tam byli. Zreszta, w przypadku wspomnianego Khao Sok dla pojedynczej osoby kwota za wejscie + przewodnika &#8211; bez niego sie prawdopodobnie nie da wejsc na teren parku (poza jakas jedna krotka trasa) &#8211; bedzie niewiele nizsza, niz 100$.</p>
<p>A informacji szukam na polskich portalach, poniewaz wielu naszych &#8222;swiadomych&#8221; podroznikow znajac dany region potrafi opracowac naprawde swietne patenty, jak zaoszczedzic na roznych rzeczach, nie tracac na jakosci (chyba wiadomo, o co mi chodzi).</p>
<p>Sorry za dlugosc wypowiedzi, niestety juz tak mam, ze nie potrafie krotko i zwiezle pisac. Wracajac do meritum moich wypocin to generalnie na za miesiac i (kilka miesiecy pozniej) szukam takich miejsc, ktore sa ciekawe, ale nie obfitujace w komercyjne ciekawostki dla spasionych leniwych pseudoturystow z pokroju tych, co do jakiego kraju nie poleca, to tylko cale dnie na plazy, wieczorem na balety i/lub miejscowe prostytutki. I tu akurat moze byc w srodkowej i poludniowej czesci Tajlandii spory problem. Jade przede wszystkim polazic po ciekawych i spokojnych miejscach (odpoczac od zgielku duzego miasta, ktory mam na codzien) no i ponapychac sie wspanialymi owocami (za tym ostatnim szczegolnie tesknie, bo tego szucznego, sterylizowanego i wypelnionego chemia, niedojrzalego scierwa, ktore mozna kupic w Europie Polnocnej nawet zwykle owocami nie da sie nazwac). Dzieki, pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: RuszwPodróż.pl</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-825</link>
		<dc:creator><![CDATA[RuszwPodróż.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2015 05:25:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-825</guid>
		<description><![CDATA[Nie odpowiedziałam na pytania, bo przez trzy lata wszystko mogło się zmienić. Za dwuosobowy pokój płaciłam 300 bahtow, za wstęp do parku 200, turystów tam prawie nie było. Nie było też żadnych safari na słoniu, a jedynie różne opcje trekkingowe. 
Jezioro nie powstało dla turystów. Zbudowano tam tamę i niestety jak w przypadku każdej takiej inwestycji, gdziekolwiek by ona nie była, ma top negatywne skutki dla środowiska. 
Natomiast samo miejsce, dżungla (tak, jest to dżungla, nie las jak na północy Tajlandii) mnie zachwyciło i mało w nim było czysto turystycznego nastawienia. Jak jest teraz, nie wiem. Rok temu byli tam moi znajomi i również bbyli tym miejscem zachwyceni. ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie odpowiedziałam na pytania, bo przez trzy lata wszystko mogło się zmienić. Za dwuosobowy pokój płaciłam 300 bahtow, za wstęp do parku 200, turystów tam prawie nie było. Nie było też żadnych safari na słoniu, a jedynie różne opcje trekkingowe.<br />
Jezioro nie powstało dla turystów. Zbudowano tam tamę i niestety jak w przypadku każdej takiej inwestycji, gdziekolwiek by ona nie była, ma top negatywne skutki dla środowiska.<br />
Natomiast samo miejsce, dżungla (tak, jest to dżungla, nie las jak na północy Tajlandii) mnie zachwyciło i mało w nim było czysto turystycznego nastawienia. Jak jest teraz, nie wiem. Rok temu byli tam moi znajomi i również bbyli tym miejscem zachwyceni. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Quba</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-824</link>
		<dc:creator><![CDATA[Quba]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2015 16:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-824</guid>
		<description><![CDATA[Hmm, no dobra, zadalem pytania liczac na to, ze masz experience wlasciwe podroznikom, wtedy bys zrozumiala, o co mi chodzili. W kwestii nastawienia raczej przeciwnie. Lece tam, bo jestem przekonany, ze w wiekszosci zwykli ludzie sa ok, ale raczej nie w rejonach turystycznych. Obcokrajowcy mieszkajacy w Tajlandii na stale maja mieszane uczucia co do Tajow, przede wszystkim z powodu tego, ze Tajowie sa rasistami. Nie porownuje z Polska, bo o tym ponurolandzie mam akurat zla opinie, ale nie mieszkam tam od dawna i nie zamierzam tez odwiedzac, ani nie trzymam raczej kontaktow z Polakami mieszkam w kraju, gdzie ogolnie ludzie sa przyjazni i usmiechnieci, ja zreszta tez. To nie Polska.  ;) Niezaleznie od tego, akurat o Khao Sok czytalem zle opinie pisane przez lokalnych mieszkancow. Jako tourist trap w tym wypadku rozumiem utworzenie parku narodowego na bazie sztucznych elementow. Opierajac sie o opinie Tajow w Internecie w Khao Sok jest wiele elementow niezgodnych z natura regionu, chocby jezioro, ktorego nie powinno tam byc i ktore wplynelo tragicznie na ekosystem, albo to, ze zostaly w rejonie niemal calkowicie wytrzebione zwierzeta. A turystom sprzedaje sie horrendalnie drogie (200-300$ za dzien) wycieczki typu &quot;safari na sloniach &quot; (a te sa nawiasem mowiac przeciazane i meczone - ale ktory turysta zwraca na takie detale uwage) podczas ktorych nie spotkasz nawet gibbona. Takie rzeczy sa zgodne z  zasadami, ze turysci sa tyle warci ile maja w portfelu. Byc moze akurat Tobie nie zalezy na autentycznosci odwiedzanych miejsc, ale ja wlasnie szukam informacji o takich. Tak samo, jak chetnie kupilbym jakies autentyczne pamiatki, ale to ciezkie do zrealizowania, bo prawie wszystkie wyroby &quot;rekodzielnicze&quot; sprzedawane w tym kraju pochodza z masowej produkcji w chinskich fabrykach. I byc moze w kwestii cen wiele sie zmienilo od czasu, kiedy tam bylas. W kazdym razie raczej ciezko tam o nocleg za mniej niz 1000-1300 BHT, z tego, co sie zdazylem dowiedziec,  pojedynczy turysci nie sa tez zbyt mile widziani i jak juz, to za miejscowe &quot;atrakcje&quot; sa kasowani tyle, co grupy. Tu naprawde nie chodzi o to, ze mam pesymistyczne nastawienie, tylko o to, ze dobrze znam temat biznesu w turystyce i chcialem ominac tzw. Tourist traps, czyli po polsku &quot;lowienie frajerow&quot;. Ok, jakkolwiek dzieki za odpowiedz, mimo braku informacji. W Polsce jak mieszkalem , znalem mnostwo miejsc zwiazanych z turystyka, gdzie w biznesie wlascicielom zalezalo bardziej na zadowoleniu klienta, niz dobrym zarobku. Nie wiem, jak nad Baltykiem, ale jak najbardziej w gorach (nawet w Zakopanoje znam swietny pensjjonat dzialajacy na takich warunkach) i nad jeziorami. Zapewne w Tajlandii jest to rowniez mozliwe. Bede szukal informacji dalej... Pozdrawiam. ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm, no dobra, zadalem pytania liczac na to, ze masz experience wlasciwe podroznikom, wtedy bys zrozumiala, o co mi chodzili. W kwestii nastawienia raczej przeciwnie. Lece tam, bo jestem przekonany, ze w wiekszosci zwykli ludzie sa ok, ale raczej nie w rejonach turystycznych. Obcokrajowcy mieszkajacy w Tajlandii na stale maja mieszane uczucia co do Tajow, przede wszystkim z powodu tego, ze Tajowie sa rasistami. Nie porownuje z Polska, bo o tym ponurolandzie mam akurat zla opinie, ale nie mieszkam tam od dawna i nie zamierzam tez odwiedzac, ani nie trzymam raczej kontaktow z Polakami mieszkam w kraju, gdzie ogolnie ludzie sa przyjazni i usmiechnieci, ja zreszta tez. To nie Polska.  ;) Niezaleznie od tego, akurat o Khao Sok czytalem zle opinie pisane przez lokalnych mieszkancow. Jako tourist trap w tym wypadku rozumiem utworzenie parku narodowego na bazie sztucznych elementow. Opierajac sie o opinie Tajow w Internecie w Khao Sok jest wiele elementow niezgodnych z natura regionu, chocby jezioro, ktorego nie powinno tam byc i ktore wplynelo tragicznie na ekosystem, albo to, ze zostaly w rejonie niemal calkowicie wytrzebione zwierzeta. A turystom sprzedaje sie horrendalnie drogie (200-300$ za dzien) wycieczki typu &#8222;safari na sloniach &#8221; (a te sa nawiasem mowiac przeciazane i meczone &#8211; ale ktory turysta zwraca na takie detale uwage) podczas ktorych nie spotkasz nawet gibbona. Takie rzeczy sa zgodne z  zasadami, ze turysci sa tyle warci ile maja w portfelu. Byc moze akurat Tobie nie zalezy na autentycznosci odwiedzanych miejsc, ale ja wlasnie szukam informacji o takich. Tak samo, jak chetnie kupilbym jakies autentyczne pamiatki, ale to ciezkie do zrealizowania, bo prawie wszystkie wyroby &#8222;rekodzielnicze&#8221; sprzedawane w tym kraju pochodza z masowej produkcji w chinskich fabrykach. I byc moze w kwestii cen wiele sie zmienilo od czasu, kiedy tam bylas. W kazdym razie raczej ciezko tam o nocleg za mniej niz 1000-1300 BHT, z tego, co sie zdazylem dowiedziec,  pojedynczy turysci nie sa tez zbyt mile widziani i jak juz, to za miejscowe &#8222;atrakcje&#8221; sa kasowani tyle, co grupy. Tu naprawde nie chodzi o to, ze mam pesymistyczne nastawienie, tylko o to, ze dobrze znam temat biznesu w turystyce i chcialem ominac tzw. Tourist traps, czyli po polsku &#8222;lowienie frajerow&#8221;. Ok, jakkolwiek dzieki za odpowiedz, mimo braku informacji. W Polsce jak mieszkalem , znalem mnostwo miejsc zwiazanych z turystyka, gdzie w biznesie wlascicielom zalezalo bardziej na zadowoleniu klienta, niz dobrym zarobku. Nie wiem, jak nad Baltykiem, ale jak najbardziej w gorach (nawet w Zakopanoje znam swietny pensjjonat dzialajacy na takich warunkach) i nad jeziorami. Zapewne w Tajlandii jest to rowniez mozliwe. Bede szukal informacji dalej&#8230; Pozdrawiam. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: RuszwPodróż.pl</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-822</link>
		<dc:creator><![CDATA[RuszwPodróż.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2015 04:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-822</guid>
		<description><![CDATA[Hej. Przede wszystkim zmień nastawienie. Jeśli będziesz nastawiony na to, że wszyscy są źli i na pewno ktoś Cię oszuka to tak właśnie będzie. Negatywne nastawienie przyciąga negatywne zachowania. Hotele, gest house&#039;u czy domki na drzewie powstają właśnie dla turystów. Przecież nikt nie buduje hotelu charytatywnie. Wiadomo więc, że są to miejsca komercyjne. Rozróżnić można co najwyżej te, które biorą pieniądze i w zamian oferują coś dobrego albo żyją z wyłudzania. W Tajlandii tych drugich osobiście nie spotkałam. Poza tym w Polsce wcale pod tym kątem nie jest inaczej. Prawie nie jeżdzę nad polskie morze. Dlaczego? Bo jak próbuję znaleźć jedno czy dwuosobowy pokój na jedną czy dwie noce to wszyscy machają głową, bo może po mnie znajdzie się naiwniak na dwa tygodnie. Za pokój bez łazienki żądają 60-70 złotych i twierdza, ze lepszej oferty nie znajdę. Nie trzeba jechać daleko, żeby znaleźć w tourist trap, jak to nazwałeś.
Nie powiem jak jest teraz w Khao Sok, bo byłam tam w 2011. Jak dla mnie było to cudowne miejsce i jedno z ciekawszych doświadczeń. Nie uważam, żeby 30zł to była wysoka kwota za wejście do parku narodowego na 24h. Są miejsca, gdzie za jeden dzień płaci się 100 dolarów i taniej się nie da. 
Tajlandia to wspaniały kraj i świetni ludzie. Ale trzeba tam jechać z nastawieniem równości i uśmiechem na twarzy. Złością czy pokazywaniem wyższości nic się tam nie wskóra, co najwyżej straci. Powodzenia!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej. Przede wszystkim zmień nastawienie. Jeśli będziesz nastawiony na to, że wszyscy są źli i na pewno ktoś Cię oszuka to tak właśnie będzie. Negatywne nastawienie przyciąga negatywne zachowania. Hotele, gest house&#8217;u czy domki na drzewie powstają właśnie dla turystów. Przecież nikt nie buduje hotelu charytatywnie. Wiadomo więc, że są to miejsca komercyjne. Rozróżnić można co najwyżej te, które biorą pieniądze i w zamian oferują coś dobrego albo żyją z wyłudzania. W Tajlandii tych drugich osobiście nie spotkałam. Poza tym w Polsce wcale pod tym kątem nie jest inaczej. Prawie nie jeżdzę nad polskie morze. Dlaczego? Bo jak próbuję znaleźć jedno czy dwuosobowy pokój na jedną czy dwie noce to wszyscy machają głową, bo może po mnie znajdzie się naiwniak na dwa tygodnie. Za pokój bez łazienki żądają 60-70 złotych i twierdza, ze lepszej oferty nie znajdę. Nie trzeba jechać daleko, żeby znaleźć w tourist trap, jak to nazwałeś.<br />
Nie powiem jak jest teraz w Khao Sok, bo byłam tam w 2011. Jak dla mnie było to cudowne miejsce i jedno z ciekawszych doświadczeń. Nie uważam, żeby 30zł to była wysoka kwota za wejście do parku narodowego na 24h. Są miejsca, gdzie za jeden dzień płaci się 100 dolarów i taniej się nie da.<br />
Tajlandia to wspaniały kraj i świetni ludzie. Ale trzeba tam jechać z nastawieniem równości i uśmiechem na twarzy. Złością czy pokazywaniem wyższości nic się tam nie wskóra, co najwyżej straci. Powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Quba</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-819</link>
		<dc:creator><![CDATA[Quba]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2015 22:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-819</guid>
		<description><![CDATA[Hej. Bede lecial do BKK za miesiac. Nie znam kompletnie Dalekiego Wschodu i chce zaczac zwiedzanie od Tajlandii. Zapewne jest wiele prawdy w tym, ze jest to jeden z najpiekniejszych krajow na Ziemi, ale obawiam sie, z tego co slysze od znajomych, czytam i widze na YT, ze wiekszosc miejsc jest juz zepsuta pod katem &quot;tourist traps&quot;. Wlasnie - miedzy innymi - chcialem skoczyc na kilka dni do Khao Sok NP, ale mam troche obaw z tym zwiazanych. Po pierwsze, obawiam sie, ze tamten rejon jest nastawiony na lupienie turystow w stopniu ekstremalnym. Czy to prawda, ze na teren parku mozna wejsc tylko z przewodnikiem? Osobiscie jestem nastawiony na wielogodzinne (12+) codzienne chodzenie po parku, ale, jak jade solo, to wole chodzic sam, z mapa i GPS, niz jakimis lewymi przewodnikami, ktorzy kosztuja 2000BHT+. Poza tym nie lubie sie dostosowywac do zadnego planu. 300BHT za sam kazdorazowy wstep na teren parku tez mi sie nie podoba. Niby nie duza kwota, ale jak za samo wejscie, smierdzi mocno zdzierstwem, co nie swiadczy dobrze o innych &quot;atrakcjach&quot; tego parku. Poza tym lokalsi pisza, ze w rejonie parku wiekszosc zwierzat dawno zniknela. Generalnie lece tym razem na zaledwie okolo 20 dni, ale jest to tak jakby rekonesans przed nastepnym wyjazdem za pare miesiecy. Czasu jest malo, ale chcialbym jednak kilka dni spozytkowac na pochodzenie po lokalnych lasach (zwanych przez niektorych dzungla), gdzie mozna spotkac jakas faune. Rowniez jako nocleg preferowalbym spanie w jakims bungalowie w srodku lasu, np. na drzewie, jak to maja w zwyczaju budowac dla turystow (skadinad akurat jak na ten region budowanie na drzewach nie ma zadnego uzasadnienia poza komercja). Ale dla mnie najwazniejsza bylaby w tym mozliwosc zasypiania i budzenia sie przy dzwiekach tropikalnego lasu. Na wypadek, gdyby Khao Sok okazal sie totalna lipa, znasz jakies inne godne polecenia miejsca, gdzie wystepuja wieksze polacie lasu, wzgorza i charakterystyczne dla Tajlandii twory skalne, ale gdzie mozna swobodnie godzinami samemu chodzic? 

Rowniez mam pytanie odnosnie jakichs wysp nadmorskich, gdzie mozna sobie troche pochodzic (czyli nie za male, nie za duze, zeby np przez 3 dni sieczlowiek nie zanudzil). Z jednej strony chcialbym, zeby bylo jak najmniej turystow, z drugiej nawet, jak jest jakis mikroregion, gdzie rzadko wystepuja turysci (to jest w ogole mozliwe w Tajlandii?), to moze byc problem z noclegiem. Ale, moze przypadkiem znasz takie miejsca i bys mogla polecic? No i tez nie mam za duzego budzetu, bo nie chce przekroczyc granicy 550-600£ (jakies 30 tys BHT) za te dwa tygodnie (nie liczac biletu lotniczego), wiec zdecydowanie bede omijal miejscowki typu Krabi, Phuket itp. 

Generalnie raczej tym razem biore pod uwage Tajlandie od pasa w dol, czyli od srodkowej w kierunku poludniowym. Prawdopodobnie dla prawdziwych turystow polnocna jest ciekawsza, ale zostawie ja na dluzszy wyjazd, tym bardziej, ze wtedy trzeba sie bedzie truc tym syfem Malarone. Przy okazji ciekawa sprawa, bo wychodzi na to, ze Polacy sa najbardziej panikarskim narodem ze wszystkich odwiedzajacych Azje i szczepia sie na co sie tylko da - po 6-8 szczepien, wiekszosc niepotrzebnie i jeszcze na potege wpieprzaja leki przeciwmalaryczne, ktore w wiekszosci przypadkow nie sa skuteczne (mozna by napisac &quot;niekompatybilne z lokalnymi odmianami), za to sa drogie i maja czesto nieprzyjemne skutki uboczne a na dodatek sa niezbedne tylko w naprawde niewielu regionach Dalekiego Wschodu/Oceanii. Jesli Ci sie chce to przeczytac i tym bardziej odpowiedziec na ktores pytanie, to gratuluje wytrwalosci. Pozdrawiam]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej. Bede lecial do BKK za miesiac. Nie znam kompletnie Dalekiego Wschodu i chce zaczac zwiedzanie od Tajlandii. Zapewne jest wiele prawdy w tym, ze jest to jeden z najpiekniejszych krajow na Ziemi, ale obawiam sie, z tego co slysze od znajomych, czytam i widze na YT, ze wiekszosc miejsc jest juz zepsuta pod katem &#8222;tourist traps&#8221;. Wlasnie &#8211; miedzy innymi &#8211; chcialem skoczyc na kilka dni do Khao Sok NP, ale mam troche obaw z tym zwiazanych. Po pierwsze, obawiam sie, ze tamten rejon jest nastawiony na lupienie turystow w stopniu ekstremalnym. Czy to prawda, ze na teren parku mozna wejsc tylko z przewodnikiem? Osobiscie jestem nastawiony na wielogodzinne (12+) codzienne chodzenie po parku, ale, jak jade solo, to wole chodzic sam, z mapa i GPS, niz jakimis lewymi przewodnikami, ktorzy kosztuja 2000BHT+. Poza tym nie lubie sie dostosowywac do zadnego planu. 300BHT za sam kazdorazowy wstep na teren parku tez mi sie nie podoba. Niby nie duza kwota, ale jak za samo wejscie, smierdzi mocno zdzierstwem, co nie swiadczy dobrze o innych &#8222;atrakcjach&#8221; tego parku. Poza tym lokalsi pisza, ze w rejonie parku wiekszosc zwierzat dawno zniknela. Generalnie lece tym razem na zaledwie okolo 20 dni, ale jest to tak jakby rekonesans przed nastepnym wyjazdem za pare miesiecy. Czasu jest malo, ale chcialbym jednak kilka dni spozytkowac na pochodzenie po lokalnych lasach (zwanych przez niektorych dzungla), gdzie mozna spotkac jakas faune. Rowniez jako nocleg preferowalbym spanie w jakims bungalowie w srodku lasu, np. na drzewie, jak to maja w zwyczaju budowac dla turystow (skadinad akurat jak na ten region budowanie na drzewach nie ma zadnego uzasadnienia poza komercja). Ale dla mnie najwazniejsza bylaby w tym mozliwosc zasypiania i budzenia sie przy dzwiekach tropikalnego lasu. Na wypadek, gdyby Khao Sok okazal sie totalna lipa, znasz jakies inne godne polecenia miejsca, gdzie wystepuja wieksze polacie lasu, wzgorza i charakterystyczne dla Tajlandii twory skalne, ale gdzie mozna swobodnie godzinami samemu chodzic? </p>
<p>Rowniez mam pytanie odnosnie jakichs wysp nadmorskich, gdzie mozna sobie troche pochodzic (czyli nie za male, nie za duze, zeby np przez 3 dni sieczlowiek nie zanudzil). Z jednej strony chcialbym, zeby bylo jak najmniej turystow, z drugiej nawet, jak jest jakis mikroregion, gdzie rzadko wystepuja turysci (to jest w ogole mozliwe w Tajlandii?), to moze byc problem z noclegiem. Ale, moze przypadkiem znasz takie miejsca i bys mogla polecic? No i tez nie mam za duzego budzetu, bo nie chce przekroczyc granicy 550-600£ (jakies 30 tys BHT) za te dwa tygodnie (nie liczac biletu lotniczego), wiec zdecydowanie bede omijal miejscowki typu Krabi, Phuket itp. </p>
<p>Generalnie raczej tym razem biore pod uwage Tajlandie od pasa w dol, czyli od srodkowej w kierunku poludniowym. Prawdopodobnie dla prawdziwych turystow polnocna jest ciekawsza, ale zostawie ja na dluzszy wyjazd, tym bardziej, ze wtedy trzeba sie bedzie truc tym syfem Malarone. Przy okazji ciekawa sprawa, bo wychodzi na to, ze Polacy sa najbardziej panikarskim narodem ze wszystkich odwiedzajacych Azje i szczepia sie na co sie tylko da &#8211; po 6-8 szczepien, wiekszosc niepotrzebnie i jeszcze na potege wpieprzaja leki przeciwmalaryczne, ktore w wiekszosci przypadkow nie sa skuteczne (mozna by napisac &#8222;niekompatybilne z lokalnymi odmianami), za to sa drogie i maja czesto nieprzyjemne skutki uboczne a na dodatek sa niezbedne tylko w naprawde niewielu regionach Dalekiego Wschodu/Oceanii. Jesli Ci sie chce to przeczytac i tym bardziej odpowiedziec na ktores pytanie, to gratuluje wytrwalosci. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: RuszwPodróż.pl</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-814</link>
		<dc:creator><![CDATA[RuszwPodróż.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2015 13:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-814</guid>
		<description><![CDATA[Cześć Tomek. Nazwy firmy niestety nie pamiętam, zbierali nas z guest houseow dookoła. Miejscowość znajdowała się przy głównym wejsciu do PN. Autobus wysadzał przy głównej drodze i stamtąd zabierali nas właściciele guest houseow. Ceny są z 2011.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć Tomek. Nazwy firmy niestety nie pamiętam, zbierali nas z guest houseow dookoła. Miejscowość znajdowała się przy głównym wejsciu do PN. Autobus wysadzał przy głównej drodze i stamtąd zabierali nas właściciele guest houseow. Ceny są z 2011.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-810</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2015 19:19:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-810</guid>
		<description><![CDATA[Cześć, mam pytanie odnośnie trekkingu w Khao Sok-czy pamiętasz firmę która to organizowała? W tej cenie 1500 bath był zawarty dojazd z której miejscowości? Zostałaś na miejscu na nacleg-możesz coś polecić? :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć, mam pytanie odnośnie trekkingu w Khao Sok-czy pamiętasz firmę która to organizowała? W tej cenie 1500 bath był zawarty dojazd z której miejscowości? Zostałaś na miejscu na nacleg-możesz coś polecić? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krasula</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-676</link>
		<dc:creator><![CDATA[Krasula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2015 21:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-676</guid>
		<description><![CDATA[Czołem!
Ukłony za odwagę i przemierzanie dalekich lądów! :)
Za tydzień wylatuje z koleżanką do Tajlandii i chciałam się dopytać o kilka rzeczy o ile będziesz jeszcze pamiętać takie szczegóły :)
Po pierwsze - trekking w Chiang Mai - jak to wyglądało? warto? ja bardzo chciałabym zobaczyć to na własne oczy, ale znajomy mojej koleżanki strasznie napsioczył, że to strasznie komercyjne i w ogóle okropne. Ją zniechęcił, mnie nie :) Jestem ciekawa jak Ty oceniasz trekking na którym byłaś (może pamiętasz też co to był za guesthouse).
Noclegi - czy pamiętasz jak trafiłaś do tego noclegu na skraju dżungli w Khao Sok, brzmi tak idealnie... i skąd wykupowałyście wycieczkę?
Czy jesteś w stanie polecić jakiś spokojny rajski zakątek na wyspie lub wybrzeżu na trasie Krabi - Khao Sok? Lądujemy na Krabi i chciałybyśmy z koleżanką odpocząć 1 dzień gdzieś w &quot;rajskim&quot; otoczeniu ale bez miliona turystów i dyskotek i hoteli. Ale może to niemożliwe?
Z góry bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki, chętnie zadałabym jeszcze kilka drobnych pytań ale to może jakoś przez email?
Pozdrawiam serdecznie i życzę licznych podróży w najdalsze zakątki świata! :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czołem!<br />
Ukłony za odwagę i przemierzanie dalekich lądów! :)<br />
Za tydzień wylatuje z koleżanką do Tajlandii i chciałam się dopytać o kilka rzeczy o ile będziesz jeszcze pamiętać takie szczegóły :)<br />
Po pierwsze &#8211; trekking w Chiang Mai &#8211; jak to wyglądało? warto? ja bardzo chciałabym zobaczyć to na własne oczy, ale znajomy mojej koleżanki strasznie napsioczył, że to strasznie komercyjne i w ogóle okropne. Ją zniechęcił, mnie nie :) Jestem ciekawa jak Ty oceniasz trekking na którym byłaś (może pamiętasz też co to był za guesthouse).<br />
Noclegi &#8211; czy pamiętasz jak trafiłaś do tego noclegu na skraju dżungli w Khao Sok, brzmi tak idealnie&#8230; i skąd wykupowałyście wycieczkę?<br />
Czy jesteś w stanie polecić jakiś spokojny rajski zakątek na wyspie lub wybrzeżu na trasie Krabi &#8211; Khao Sok? Lądujemy na Krabi i chciałybyśmy z koleżanką odpocząć 1 dzień gdzieś w &#8222;rajskim&#8221; otoczeniu ale bez miliona turystów i dyskotek i hoteli. Ale może to niemożliwe?<br />
Z góry bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki, chętnie zadałabym jeszcze kilka drobnych pytań ale to może jakoś przez email?<br />
Pozdrawiam serdecznie i życzę licznych podróży w najdalsze zakątki świata! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-31</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2014 20:26:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-31</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję za miłe słowa :)
Takie podróże wymagają zazwyczaj znacznie mniej organizacji niż mogłoby się wydawać. W bardzo dużym skrócie. 1. Przeglądam Internet, ale nie w poszukiwaniu ofert biur podróży, ale tanich lotów, 2. Rzuca mi się w oczy ciekawa oferta, analizuję kiedy mogę wziąć urlop, kupuję bilet, 3. Między kupnem a wylotem czytam sobie jakieś książki, przewodniki, blogi, ale czasem na to nie starcza czasu, 4. Na miejscu (w przypadku Azji i innych tańszych krajów) szukam noclegu i z dnia na dzień decyduję co będę robić dzisiaj/ jutro, gdzie i z kim pojadę.
Wbrew pozorom organizacji tu jest bardzo mało ;)
Tak więc... mam nadzieję, że lektura bloga sprawi, że być może da radę znaleźć w sobie trochę odwagi, bo naprawdę warto. Samodzielna podróż jest nie do porównania z tą zorganizowaną.
Pozdrawiam serdecznie, życzę wiele odwagi i cudownych podróży
 :)
Ewa]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za miłe słowa :)<br />
Takie podróże wymagają zazwyczaj znacznie mniej organizacji niż mogłoby się wydawać. W bardzo dużym skrócie. 1. Przeglądam Internet, ale nie w poszukiwaniu ofert biur podróży, ale tanich lotów, 2. Rzuca mi się w oczy ciekawa oferta, analizuję kiedy mogę wziąć urlop, kupuję bilet, 3. Między kupnem a wylotem czytam sobie jakieś książki, przewodniki, blogi, ale czasem na to nie starcza czasu, 4. Na miejscu (w przypadku Azji i innych tańszych krajów) szukam noclegu i z dnia na dzień decyduję co będę robić dzisiaj/ jutro, gdzie i z kim pojadę.<br />
Wbrew pozorom organizacji tu jest bardzo mało ;)<br />
Tak więc&#8230; mam nadzieję, że lektura bloga sprawi, że być może da radę znaleźć w sobie trochę odwagi, bo naprawdę warto. Samodzielna podróż jest nie do porównania z tą zorganizowaną.<br />
Pozdrawiam serdecznie, życzę wiele odwagi i cudownych podróży<br />
 :)<br />
Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jagoda</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-30</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jagoda]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2014 19:14:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-30</guid>
		<description><![CDATA[Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek, przeglądając z ciekawości oferty biur podróży oferujących wyjazdy do Tajlandii i różnych innych trochę bardziej lub mniej nieosiągalnych miejsc. Od zawsze marzyłam o dalekich podróżach, jednak zawsze sama wizja takiego wyjazdu w nieznane wiąże się z dużymi kosztami i organizacją, której mi - roztrzepanej osobie brakuje. Dlatego podziwiam Cię za odwagę i organizację. Zazdroszczę tylu ciekawych miejsc i zapewne wielu niezapomnianych przygód.
Strona świetna, będę tu systematycznie zaglądać :)
Pozdrawiam i życzę udanych podróży!! :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek, przeglądając z ciekawości oferty biur podróży oferujących wyjazdy do Tajlandii i różnych innych trochę bardziej lub mniej nieosiągalnych miejsc. Od zawsze marzyłam o dalekich podróżach, jednak zawsze sama wizja takiego wyjazdu w nieznane wiąże się z dużymi kosztami i organizacją, której mi &#8211; roztrzepanej osobie brakuje. Dlatego podziwiam Cię za odwagę i organizację. Zazdroszczę tylu ciekawych miejsc i zapewne wielu niezapomnianych przygód.<br />
Strona świetna, będę tu systematycznie zaglądać :)<br />
Pozdrawiam i życzę udanych podróży!! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-29</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jan 2014 20:22:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-29</guid>
		<description><![CDATA[Witam,
nie znając Twoich preferencji trudno mi jednoznacznie polecić jedno lub drugie, mogę jedynie opierać się na własnym doświadczeniu.
Faktycznie Sri Lanka jest tańsza niż Tajlandia. Przykładowo całkiem fajny dwuosobowy pokój z łazienką w Mirissa, jednym z bardziej popularnych miast wypoczynkowych Sri Lanki, kosztował około 40zł (za dwie osoby). Najtańszy pokój jaki znalazłam w Tajlandii na wybrzeżu kosztował 80zł i nijak nie był taki ładny jak ten na Sri Lance. Jedzenie jest trochę tańsze (ale nie tak różnorodne), komunikacja w porównaniu z Tajlandią jest magicznie tania. Z drugiej strony na Sri Lankę warto przygotować się mentalnie, bo ludzie tam są bardziej nachalni i łatwiej paść łupem oszustów (nie mówię o kradzieżach, raczej osobach, które próbują zarobić na naszej niewiedzy lub naiwności).
Według mnie na pierwszą wyprawę w te rejony wybrałabym Tajlandię. Jest zdecydowanie bardziej przyjazna podróżnikom, ale też bardziej &quot;zachodnia&quot;. Komunikacja jest wygodna (ale też droższa). Na Sri Lance płacimy bardzo mało, ale też trudno wcisnąć się do autobusu. Tajlandia słynie też z niesamowitej i bardzo różnorodnej kuchni.
Na Sri Lance są plantacje herbaty, parki narodowe z dzikimi zwierzętami i góry z pięknymi widokami. W Tajlandii jest dżungla, górskie ludy na północy, piękne plaże i wybrzeża. Ja zakochałam się w Tajlandii. W listopadzie byłam tam po raz drugi i czar nie prysł. Na Sri Lankę z kolei szybko się ponownie nie wybiorę.
Daj znać co wybierzesz :) Tak czy inaczej jestem pewna, że czeka Cię niesamowita przygoda. A w razie pytań pisz, może uda mi się pomóc :)
Pozdrawiam,
Ewa]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
nie znając Twoich preferencji trudno mi jednoznacznie polecić jedno lub drugie, mogę jedynie opierać się na własnym doświadczeniu.<br />
Faktycznie Sri Lanka jest tańsza niż Tajlandia. Przykładowo całkiem fajny dwuosobowy pokój z łazienką w Mirissa, jednym z bardziej popularnych miast wypoczynkowych Sri Lanki, kosztował około 40zł (za dwie osoby). Najtańszy pokój jaki znalazłam w Tajlandii na wybrzeżu kosztował 80zł i nijak nie był taki ładny jak ten na Sri Lance. Jedzenie jest trochę tańsze (ale nie tak różnorodne), komunikacja w porównaniu z Tajlandią jest magicznie tania. Z drugiej strony na Sri Lankę warto przygotować się mentalnie, bo ludzie tam są bardziej nachalni i łatwiej paść łupem oszustów (nie mówię o kradzieżach, raczej osobach, które próbują zarobić na naszej niewiedzy lub naiwności).<br />
Według mnie na pierwszą wyprawę w te rejony wybrałabym Tajlandię. Jest zdecydowanie bardziej przyjazna podróżnikom, ale też bardziej &#8222;zachodnia&#8221;. Komunikacja jest wygodna (ale też droższa). Na Sri Lance płacimy bardzo mało, ale też trudno wcisnąć się do autobusu. Tajlandia słynie też z niesamowitej i bardzo różnorodnej kuchni.<br />
Na Sri Lance są plantacje herbaty, parki narodowe z dzikimi zwierzętami i góry z pięknymi widokami. W Tajlandii jest dżungla, górskie ludy na północy, piękne plaże i wybrzeża. Ja zakochałam się w Tajlandii. W listopadzie byłam tam po raz drugi i czar nie prysł. Na Sri Lankę z kolei szybko się ponownie nie wybiorę.<br />
Daj znać co wybierzesz :) Tak czy inaczej jestem pewna, że czeka Cię niesamowita przygoda. A w razie pytań pisz, może uda mi się pomóc :)<br />
Pozdrawiam,<br />
Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzysztof stanczak</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-28</link>
		<dc:creator><![CDATA[krzysztof stanczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jan 2014 20:18:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-28</guid>
		<description><![CDATA[Witam,
przymierzam się w lutym do pierwszego wyjazdu do Azji (2 tyg zwiedzania  z plecakiem + 1-2 tyg. plażowania)
Wybór między Tajlandią a Sri Lanką.
Na pierwszy rzut oka Sri Lanka jest tańsza o 25% (bilety) i to jest dobry argument,ale nie chcę zaoszczędzić i żałować.
1.Czy faktycznie Sri Lanka jest o 25% tańsza?
2.Z Twoich relacji wynika że Tajlandia jest  bardziej przyjaznym miejscem.Czy to się zgadza?
3.Ma to być wyprawa życia, który kraj byś wybrała?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
przymierzam się w lutym do pierwszego wyjazdu do Azji (2 tyg zwiedzania  z plecakiem + 1-2 tyg. plażowania)<br />
Wybór między Tajlandią a Sri Lanką.<br />
Na pierwszy rzut oka Sri Lanka jest tańsza o 25% (bilety) i to jest dobry argument,ale nie chcę zaoszczędzić i żałować.<br />
1.Czy faktycznie Sri Lanka jest o 25% tańsza?<br />
2.Z Twoich relacji wynika że Tajlandia jest  bardziej przyjaznym miejscem.Czy to się zgadza?<br />
3.Ma to być wyprawa życia, który kraj byś wybrała?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-27</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2014 23:36:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-27</guid>
		<description><![CDATA[Nie trzeba. Na pewno nie warto dać się wkręcić i przepłacać w agencjach turystycznych, które na pewno będą chciały Wam wmówić, że inaczej nie można. Ja miałam tam dość nieprzyjemną sytuację, bo naganiacze z agencji - zachowując sie jak policja - wygonili wszystkich z autobusu jadącego z kierunku Phuket i zgarnęli do różnych &quot;biur podróży&quot;.
Na szczęście wyszłyśmy bez większego problemu i udałyśmy się na przystań.
Bilety warto jednak kupić wcześniej, bo na ostatnią chwilę może ich zabraknąć. My, płynąć tam w środku sezonu, 2h przed odpłynięciem promu wykupiłyśmy ostatnie bilety. (e-mailem tez już odpowiedziałam)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie trzeba. Na pewno nie warto dać się wkręcić i przepłacać w agencjach turystycznych, które na pewno będą chciały Wam wmówić, że inaczej nie można. Ja miałam tam dość nieprzyjemną sytuację, bo naganiacze z agencji &#8211; zachowując sie jak policja &#8211; wygonili wszystkich z autobusu jadącego z kierunku Phuket i zgarnęli do różnych &#8222;biur podróży&#8221;.<br />
Na szczęście wyszłyśmy bez większego problemu i udałyśmy się na przystań.<br />
Bilety warto jednak kupić wcześniej, bo na ostatnią chwilę może ich zabraknąć. My, płynąć tam w środku sezonu, 2h przed odpłynięciem promu wykupiłyśmy ostatnie bilety. (e-mailem tez już odpowiedziałam)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anonim</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-26</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anonim]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2014 23:30:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-26</guid>
		<description><![CDATA[Mam pytanie czy trzeba wcześniej kupować bilety na łódź na koh tao czy można to zrobić bezpośrednio przed rejsem na przystani ?
Proszę o info na maila agmat14@vp.pl]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam pytanie czy trzeba wcześniej kupować bilety na łódź na koh tao czy można to zrobić bezpośrednio przed rejsem na przystani ?<br />
Proszę o info na maila <a href="mailto:agmat14@vp.pl">agmat14@vp.pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ceny w Tajlandii &#8211; sezon 2013/2014 &#124; Not just the dreams</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-25</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ceny w Tajlandii &#8211; sezon 2013/2014 &#124; Not just the dreams]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Dec 2013 20:10:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-25</guid>
		<description><![CDATA[[&#8230;] Wracając do Tajlandii po dwóch latach spodziewałam się, że ceny &#8211; jak niemal wszędzie &#8211; zmienią się na niekorzyść. Okazało się, że wszystko kosztowało praktycznie tyle samo co w 2011 roku. Tym razem byłam jednak tylko w kilku miejscach kraju &#8211; Bangkoku, Koh Samet i Nong Khai, na granicy z Laosem. Od znajomych wiem jednak, że również na południu ceny były podobne do tych, które ja pamiętam z 2011. Aby więc mieć pełen obraz kosztów w Tajlandii warto nie tylko zobaczyć poniższą, świeżą listę z sezonu 2013/2014 ale również poprzedni tekst, który znajdziecie w artykule Miesiąc w Tajlandii &#8211; koszty. [&#8230;]]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Wracając do Tajlandii po dwóch latach spodziewałam się, że ceny &#8211; jak niemal wszędzie &#8211; zmienią się na niekorzyść. Okazało się, że wszystko kosztowało praktycznie tyle samo co w 2011 roku. Tym razem byłam jednak tylko w kilku miejscach kraju &#8211; Bangkoku, Koh Samet i Nong Khai, na granicy z Laosem. Od znajomych wiem jednak, że również na południu ceny były podobne do tych, które ja pamiętam z 2011. Aby więc mieć pełen obraz kosztów w Tajlandii warto nie tylko zobaczyć poniższą, świeżą listę z sezonu 2013/2014 ale również poprzedni tekst, który znajdziecie w artykule Miesiąc w Tajlandii &#8211; koszty. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-24</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Nov 2013 08:29:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-24</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki :) Cieszę się, że post okazał się przydatny. Byłam ponownie w Tajlandii w listopadzie i mogę potwierdzić, że ceny są ciągle takie same. Jeśli miałbyś jakieś konkretne pytania to daj znać, może dam radę odpowiedzieć dodatkowo :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki :) Cieszę się, że post okazał się przydatny. Byłam ponownie w Tajlandii w listopadzie i mogę potwierdzić, że ceny są ciągle takie same. Jeśli miałbyś jakieś konkretne pytania to daj znać, może dam radę odpowiedzieć dodatkowo :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mops</title>
		<link>https://ruszwpodroz.stronazen.pl/tajlandia/miesiac-w-tajlandii-koszty/#comment-23</link>
		<dc:creator><![CDATA[mops]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Nov 2013 23:27:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notjustthedreams.wordpress.com/?p=213#comment-23</guid>
		<description><![CDATA[Suuuper:) na to czekałam, ale od dłuższego czasu czytam o Tajlandii na przeróżnych forach i blogach i ten wyskoczył dziś przypadkowo. Bardzo dużo konkretnych i przydatnych informacji. Wielkie dzięki:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Suuuper:) na to czekałam, ale od dłuższego czasu czytam o Tajlandii na przeróżnych forach i blogach i ten wyskoczył dziś przypadkowo. Bardzo dużo konkretnych i przydatnych informacji. Wielkie dzięki:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
