Stambuł to perełka, do której na pewno muszę wrócić. Dotarłam tam trochę ponad dwa lata temu, w drodze powrotnej z Tajlandii. Zachwycona tym krajem, wygrzana w tajskim słońcu, rozpieszczona niskimi cenami. Trafiłam na półtora dnia do Stambułu, który na początku stycznia był zimny, nie tak kolorowy i jeszcze drogi. A przynajmniej taka była wtedy moja perspektywa.
Po upływie czasu zaczęłam go doceniać. Był inny lecz równie kolorowy, interesujący i nie tak w końcu drogi. Na styku kontynentów, kultur, z bardzo uczynnymi ludźmi i kebabem, którego nie będąc w Turcji, trudno doświadczyć w oryginalnych wersjach. Wielu, różnych, ale żadnym w bułce, jaką znamy.
Zatrzymałam się u chłopaka z Couchsurfingu. Młody student, mieszkający z rodzicami, zerwał się na cały dzień z uczelni, żeby oprowadzić mnie po mieście. Na śniadanie poszliśmy do lokalnej kafejki. Razem z nami pierwszy posiłek spożywało mnóstwo ludzi, taka lokalna tradycja. Był tam też jego ojciec, który nieznosząc sprzeciwu za wszystko zapłacił. Cały dzień szwendaliśmy się po mieście. W pożyczonej kurtce, trzęsąc się, podziwiałam Hagia Sophia, Wielki Bazar, park, który całkiem niedawno stał się znany na całym świecie przez protesty, Bosfor o zachodzie Słońca. Wieczorem w domu czekała na nas uczta. Według przewodnika tradycyjne tureckie śniadanie. Na kolację. Z całą rodziną. Na szybko wyszukałam tajskich drobiazgów w prezencie. I choć było zimno, nie tak kolorowo, to w sercu zostali ludzie, którzy udowodnili, że do Stambułu i do Turcji trzeba wrócić. I napisać nową relację, gdy w pamięci zostanie coś więcej. Więcej niż obrazy w głowie. I na dysku.
Stambuł – perła na styku kontynentów
-
Maj 10, 2017 at 11:55
Zdecydowanie polecamy powrót do Stambułu!
ReplyCancel
Zdania na temat miasta są dość podzielone. Rzeczywiście ceny mogłyby być niższe, a ludzie na Wielkim Bazarze mniej nachalni. Jednak my naszą podróż wspominamy bardzo pozytywnie i wręcz tęsknimy za tą niezwykłą i zróżnicowaną metropolią.
Pozdrawiamy! -
-
Styczeń 16, 2016 at 20:38
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
O autorce:
Ewa Jermakowicz
Na co dzień na etacie i z frankowym kredytem, łączy pracę w korpo z jak najczęstszymi podróżami. Od 2015 mieszka w wymarzonej Szwajcarii i coraz częściej ciągnie ją w góry, które kiedyś wyłącznie przeklinała (gdy trzeba było wejść piechotą). Kocha słońce, wodę i upały. Zakochana w Azji, kocha poznawać nowe miejsca i ludzi, a ostatnio również w afrykańskich sawannach. Podróżuje z plecakiem, bez planu, zazwyczaj sama. Nie boi się próbować nowych rzeczy, nawet jeśli trzeba skoczyć w przepaść.
Planowane podróże
Sierpień 2017: USA
Warning: curl_setopt_array() [function.curl-setopt-array]: CURLOPT_FOLLOWLOCATION cannot be activated when safe_mode is enabled or an open_basedir is set in /home/rusz/domains/ruszwpodroz.stronazen.pl/public_html/wp-content/plugins/alpine-photo-tile-for-instagram/gears/alpinebot-primary.php on line 382
Najczęściej komentowane






































